Czy Marco Polo naprawdę był świadkiem, jak chińskie rodziny hodowały smoki podczas swojej podróży pod koniec XIII wieku?

Wszyscy znają Marco Polo jako jednego z pierwszych i najsłynniejszych Europejczyków, którzy podróżowali do Azji w średniowieczu. Jednak mniej osób wie, że po 17 latach życia w Chinach, około 1271 r., wrócił z raportami o rodzinach hodujących smoki, zaprzęgających je do rydwanów na parady, szkolących je i mających z nimi duchową jedność.

W 1271 roku Marco Polo wyruszył w słynną podróż do Azji, Persji, Chin i Indonezji, krainy owianej tajemnicą i fascynacją ówczesnego świata zachodniego. Marco Polo opisał swoją podróż od 1271 do 1291 roku w dziele pt Podróże Marco Polo, który został opublikowany w 1300 roku. Chociaż znaczna część jego książki szczegółowo opisywała różnorodne zwyczaje i kultury Wschodu, w tym różne napotkane grupy etniczne, a także związane z nimi odmiany zwierząt i roślin, istnieje jedno szczególne twierdzenie, które wzbudziło ciekawość i uniosło brwi nad wieki.

Czy Marco Polo naprawdę był świadkiem, jak chińskie rodziny hodowały smoki podczas swojej podróży pod koniec XIII wieku? 13
Marco Polo. Wikimedia Commons

W rozdziale 49 Polo opisuje smoka znalezionego w prowincji Karajan, co zostało przedstawione w sposób rzeczowy, bez upiększonej mitologii. Następnie wyjaśnia zachowanie stworzenia i sposób, w jaki ludzie z okolicy je zabili. Marco Polo napisał:

„Opuszczając miasto Yachi i podróżując dziesięć dni w kierunku zachodnim, dotrzecie do prowincji Karazan, która jest także nazwą głównego miasta… Tutaj widać ogromne węże, długie na dziesięć kroków (około 30 stóp), i dziesięć przęseł (około 8 stóp) obwodu korpusu. W przedniej części, w pobliżu głowy, mają dwie krótkie nogi, posiadające trzy pazury przypominające tygrysie, z oczami większymi niż bochenek grosza (pane da quattro denari) i bardzo rażącymi.

Szczęki są tak szerokie, że mogą połknąć człowieka, zęby duże i ostre, a cały ich wygląd jest tak groźny, że ani człowiek, ani żadne zwierzę nie może zbliżyć się do nich bez przerażenia. Inne spotykane są w mniejszych rozmiarach, mających osiem, sześć lub pięć kroków; i do ich pobierania stosuje się następującą metodę. W ciągu dnia z powodu wielkiego upału czają się w jaskiniach, skąd wychodzą w nocy w poszukiwaniu pożywienia i wszelkich zwierząt, które spotkają i które mogą złapać, czy to tygrysa, wilka, czy innego , pożerają;

Po czym ciągną się w stronę jakiegoś jeziora, źródła lub rzeki, aby się napić. Swoim ruchem po brzegu i ogromnym ciężarem robią wrażenie głębokie, jak gdyby po piaskach przeciągnięto ciężką belkę. Ci, których zajęciem jest polowanie na nie, obserwują ścieżkę, którą najczęściej chodzą, i wbijają w ziemię kilka kawałków drewna uzbrojonych w ostre żelazne kolce, które zasypują piaskiem w taki sposób, aby nie było ich widać .

Kiedy zatem zwierzęta udają się w stronę miejsc, które zwykle nawiedzają, zostają zranione przez te narzędzia i szybko zabite. Wrony, gdy tylko zauważą, że nie żyją, zaczynają krzyczeć; jest to sygnał dla myśliwych, którzy zbliżają się do miejsca i przystępują do oddzielania skóry od mięsa, natychmiast dbając o zabezpieczenie żółci, co jest najbardziej cenione w medycynie.

W przypadku ukąszenia wściekłego psa podaje się jego wagę rozpuszczoną w winie. Przydaje się także w przyspieszaniu porodu, gdy u kobiety nasilają się bóle porodowe. Niewielka ilość nałożona na karbunkuły, krosty lub inne wykwity na ciele powoduje obecnie ich rozproszenie; i jest skuteczny w wielu innych dolegliwościach.

Mięso tego zwierzęcia jest również sprzedawane po wysokich cenach, ponieważ uważa się, że ma ono lepszy smak niż inne rodzaje mięsa i przez wszystkich uważane jest za przysmak”. —Podróże Marco Polo, © 1948, Księga 2, Rozdział XL, str. 185-186

Marco Polo mieszkał w Chinach przez 17 lat i doniósł, że cesarz hodował smoki, które ciągnęły jego rydwany podczas parad. Już w roku 1611 p.n.e. cesarz mianował stanowisko „Królewskiego Karmiciela Smoków”. Książki mówią nawet o chińskich rodzinach hodujących smoki, aby wykorzystywać ich krew do celów leczniczych i wysoko ceniących swoje jaja.

Na koniec pozostaje pytanie: czy Marco Polo rzeczywiście spotkał te mityczne stworzenia podczas pobytu w Chinach, czy też było to po prostu wytworem jego bujnej wyobraźni?

Co ciekawe, 12 znaków chińskiego zodiaku to zwierzęta, z których jedenaście to stworzenia żyjące na co dzień: szczur, koń, pies, wół, królik, tygrys, wąż, baran, małpa, kogut i świnia. Jednak dwunastym znakiem jest smok. Dlaczego Chińczycy dołączyliby „mitologicznego” smoka do tych powszechnie znanych zwierząt?


Po przeczytaniu o Marco Polo przeczytaj o Czy Aleksander Wielki spotkał „smoka” w Indiach?