Phineas Gage — człowiek, który żył po tym, jak jego mózg został przebity żelaznym prętem!

Czy słyszałeś kiedyś o Phineasie Gage? Fascynujący przypadek, prawie 200 lat temu, ten człowiek uległ wypadkowi przy pracy, który zmienił bieg neuronauki.

Gage i jego „stały towarzysz” – „jego napisane żelazko do ubijania” – – jakiś czas po 1849 roku,
Gage i jego „stały towarzysz”‍—‌jego wpisane żelazko do ubijania‍—‌jakoś po 1849 roku. © Wikimedia Commons

Phineas Gage żył po dziwnym wypadku, w którym jego mózg został strasznie uszkodzony. Nigdy wcześniej w historii nikt nie przeżył tak śmiertelnego urazu, pozostawiając go z kilkoma trwałymi problemami zdrowotnymi, ale o zupełnie innej osobowości. Ten człowiek, który został nadziany na żelazny pręt, nie tylko przeżył straszny wypadek, ale dalej prowadził aktywne życie, chodził, rozmawiał, a nawet wykonywał pracę bez kłopotów – a jednak był głęboko odmieniony.

Przerażająca historia Phineasa Gage

Na początku i w połowie XIX wieku praca na kolei była jedną z najniebezpieczniejszych prac, jakie mógł wykonywać człowiek. Rewolucja przemysłowa trwała pełną parą, co oznaczało, że nowe maszyny, mające przyspieszyć budowę i eksploatację kolei, były regularnie wdrażane i aktualizowane. Niestety, wiele z tych nowych wynalazków i technik może być niebezpiecznych, a protokołów bezpieczeństwa było niewiele. W tym okresie co roku umierały tysiące pracowników kolei, a dziesiątki tysięcy odniosło rany w pracy. Tu jednak zarabiał na życie Phineas Gage. W 1800 roku był brygadzistą kolejowym i cieszył się dużym szacunkiem na swoim stanowisku. Regularnie pracował z materiałami wybuchowymi do maszyn kolejowych i materiałów wybuchowych i był uważany przez pracodawców za dobrego biznesmena, inteligentnego i bardzo pracowitego. Wszystko to nie powstrzymało spraw od przerażającego zepsucia się pewnego września.
Na początku i w połowie XIX wieku praca na kolei była jedną z najniebezpieczniejszych prac, jakie mógł wykonywać człowiek. Rewolucja przemysłowa trwała pełną parą, co oznaczało, że nowe maszyny, mające przyspieszyć budowę i eksploatację kolei, były regularnie wdrażane i aktualizowane. Niestety, wiele z tych nowych wynalazków i technik może być niebezpiecznych, a protokołów bezpieczeństwa było niewiele. W tym okresie co roku ginęły tysiące pracowników kolei, a dziesiątki tysięcy zostało rannych w pracy. Tu jednak zarabiał na życie Phineas Gage. W 1800 roku był brygadzistą kolejowym i cieszył się dużym szacunkiem na swoim stanowisku. Regularnie pracował z materiałami wybuchowymi do maszyn kolejowych i materiałów wybuchowych i był uważany przez pracodawców za dobrego biznesmena, inteligentnego i bardzo pracowitego. Wszystko to nie zapobiegło przerażającemu zepsuciu się pewnego września. © Biblioteka Narodowa Irlandii/Flickr

Phineas Gage był zwykłym 25-letnim Amerykaninem, dopóki we wrześniu 1848 r. przypadkowa eksplozja podczas budowy torów kolejowych w dziwny sposób przebiła mu czaszkę metrowym żelaznym prętem. Ale on nie umarł!

Co dokładnie wydarzyło się tamtego pamiętnego dnia?

Tego popołudnia praca szła dobrze, a wszystkie maszyny i materiały wybuchowe działały zgodnie z planem. Fineasz i jego ludzie przygotowywali wybuch, który polegał na wywierceniu dziury głęboko w skale, dodaniu mocy wybuchowej i bezpieczniku, a następnie użyciu ubijaka (wyglądającego jak gigantyczny metalowy oszczep), aby wbić go głęboko w skałę.

Jak to czasami bywa, Gage rozproszył się i stracił czujność podczas wykonywania tego rutynowego zadania. Postawił się obok otworu wybuchowego, tuż przed żelazkiem do ubijania, które nie było jeszcze wypełnione gliną, aby zapobiec zapłonowi. Patrzył przez ramię, żeby porozmawiać z kilkoma mężczyznami, i właśnie otworzył usta, żeby coś powiedzieć, kiedy żelazo wywołało iskrę na skale. Ta iskra zapaliła proszek i nastąpiła potężna eksplozja. Gage był po prostu nieostrożny w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie.

Warto powiedzieć, że ubijak był podobny do oszczepu, bo tak właśnie się zachowywał. Siła eksplozji za kolcem wypędziła go z niesamowitą siłą i skierował się prosto na Gage'a. 13-funtowy kolec wbił się w lewą stronę jego twarzy, przez bok jego policzka i otwarte usta (ponieważ miał coś powiedzieć) i wszedł do głowy. Przeszedł przez kość, mózg, a potem na drugą stronę. Ale na tym się nie skończyło. Wszystkie trzy stopy i siedem cali pręta przeszły przez jego głowę, a następnie na drugą stronę i wylądowały mniej więcej 80 stóp dalej, umazane krwią i mózgiem. Gage natychmiast upadł na ziemię w konwulsjach.
Warto powiedzieć, że ubijak był podobny do oszczepu, bo tak właśnie się zachowywał. Siła eksplozji za kolcem wypchnęła go z niesamowitą siłą i skierował się prosto na Gage'a. 13-funtowy kolec wbił się w lewą stronę jego twarzy, przez bok jego policzka i otwarte usta (ponieważ miał coś powiedzieć) i wszedł do głowy. Przeszedł przez kość, mózg, a potem na drugą stronę. Ale na tym się nie skończyło. Wszystkie trzy stopy i siedem cali pręta przeszły przez jego głowę, a następnie na drugą stronę i wylądowały mniej więcej 80 stóp dalej, umazane krwią i mózgiem. Gage natychmiast upadł na ziemię w konwulsjach.

Krytyczny powrót do zdrowia: w jego głowie zaczął kiełkować grzyb

Fineasz przeszedł trudne chwile podczas rekonwalescencji po operacji i prawie zmarł na ropień (infekcja w ranie, która według zapisów sięgała 250ml ropy, płynu powstałego w wyniku metabolizmu bakterii, fragmentów komórek i krwi). Po prawie trzech miesiącach opieki medycznej Phineas wrócił do domu rodziców i zaczął wracać do swoich codziennych zadań, znosząc pół dnia pracy.

Reprodukcja obrazu wypadku i zdjęcia czaszki: Początkowo nie było wielu znaczących skutków ubocznych po wypadku, ale jedną rzeczą, która pojawiła się podczas jego 12-dniowego spadku, był problem z połową twarzy. Za lewym okiem, w miejscu, gdzie przeszedł kolec, zaczęła rozwijać się infekcja. Oko zaczęło wybrzuszać się, a kawałki zainfekowanego mózgu i ropy wyciekły z oczodołu. Fineasz przestał widzieć z tego oka i rozwinął się opadanie powieki, czyli opadająca powieka. Ta ptoza nie zniknie do końca jego życia. Pozostały również blizny po początkowym urazie. W rzeczywistości wiele mięśni po lewej stronie jego twarzy nigdy w pełni się nie zregenerowało, pozostawiając go z niewielkim ruchem po tej stronie.
Reprodukcja obrazu wypadku i zdjęcia czaszki: Początkowo nie było wielu znaczących skutków ubocznych po wypadku, ale jedną rzeczą, która pojawiła się podczas jego 12-dniowego spadku, był problem z połową twarzy. Za lewym okiem, w miejscu, w którym przeszedł kolec, zaczęła rozwijać się infekcja. Oko zaczęło wybrzuszać się, a kawałki zainfekowanego mózgu i ropy wyciekły z oczodołu. Fineasz przestał widzieć z tego oka i rozwinął się opadanie powieki, czyli opadająca powieka. Ta ptoza nie zniknie do końca jego życia. Pozostały również blizny po początkowym urazie. W rzeczywistości wiele mięśni po lewej stronie jego twarzy nigdy w pełni się nie zregenerowało, pozostawiając go z niewielkim ruchem po tej stronie.

Zachowanie Gage'a zostało głęboko zmienione

Jednak matka Gage'a wkrótce zauważyła, że ​​część jego pamięci wydaje się być osłabiona, chociaż zgodnie z raportami lekarza pamięć Gage'a, zdolność uczenia się i siła motoryczna pozostały niezmienione. Z biegiem czasu zachowanie Gage'a nie było już takie samo jak przed wypadkiem. Wydawało się, że Gage stracił część swojego społecznego taktu i stał się agresywny, wybuchowy, a nawet bluźnierczy. Niegdyś słodki chłopak stał się lekkomyślny i niegrzeczny i porzucił swoje plany na przyszłość, nie zakładając rodziny.

Gage stał się żywym eksponatem muzealnym

Oszpecony, ale nadal przystojny”.[T] Zauważ opadanie lewego oka i bliznę na czole.
Oszpecony, ale wciąż przystojny. Zwróć uwagę na opadanie lewego oka i bliznę na czole.

Fineasz nie mógł odzyskać swojej pracy, a przez lata stała się rodzajem chodzącego muzeum, w końcu jak człowiek może mieć przebity mózg prętem i odważyć się przeżyć? Żadnych dalszych szkód? To był tak głośny przypadek, że przez dwa lata środowisko medyczne nie chciało uwierzyć! Ponieważ sprawa toczyła się w środku, lekarz towarzyszący Phineasowi, John Harlow, musiał poświadczyć autentyczność przed prawnikami. John i Phineas również udali się do Bostonu w drodze do szkoły medycznej, aby omówić sprawę.

Mimo że nie miał rodziny, Phineas był niezależnym i aktywnym człowiekiem, pracował jako woźnica w Chile. Raporty wskazują, że dzięki pracy powróciły jego umiejętności społeczne i był coraz bardziej rehabilitowany do współistnienia.

Żywotność Phineasa Gage'a została skrócona

Na nieszczęście dla Phineasa Gage, jego życie wciąż było skrócone, nawet po przeżyciu tak przerażającego wypadku. W 1860 roku Phineas zaczął cierpieć na napady padaczkowe, które utrudniały mu pracę. Wrócił do matki i szwagra w San Francisco, aby odpocząć i zrehabilitować się, ale w maju miał nagłe i ciężkie konwulsje.

Wezwali lekarza, wykrwawili go i odpoczęli, ale konwulsje się powtarzały. Wreszcie podczas jednego szczególnie złego atak padaczki 21 maja 1860 zmarł Phineas Gage. Miał tylko 36 lat. Gage został następnie pochowany przez swoją rodzinę na cmentarzu Lone Mountain w San Francisco. Ale historia na tym się nie skończyła..

Stary lekarz Gage'a miał wykopaną czaszkę!

Dr Harlow nie widział ani nie słyszał od Phineasa Gage'a od lat i prawie stracił nadzieję, że kiedykolwiek natknie się na swojego sławnego byłego pacjenta. Jednak kiedy przeczytał nekrolog Gage'a w 1860 roku, ponownie zainteresował się sprawą i nawiązał kontakt z rodziną. Ale nie chodziło o kondolencje ani smutki; to dlatego, że chciał wykopać czaszkę Gage'a.

Szwagier Gage'a (urzędnik miasta San Francisco) i jego rodzina osobiście dostarczyli Harlowowi czaszkę i żelazo Gage'a.
Szwagier Gage'a (urzędnik miasta San Francisco) i jego rodzina osobiście dostarczyli Harlowowi czaszkę i żelazo Gage'a. © Ciekawostki

Szokująco, matka Gage'a zgodziła się, biorąc pod uwagę, że mężczyzna uratował życie jej syna, a głowa Gage'a została ekshumowana w 1967 roku. Harlow sam wziął czaszkę, a także żelazny pręt, który stał się stałym rekwizytem Gage'a, i studiował go przez jakiś czas. Gdy był usatysfakcjonowany i zapisał dokumenty i opracowania dotyczące incydentu, oddał czaszkę i kolec do Uniwersytetu Harvarda. Muzeum Anatomiczne Warrena, gdzie pozostają na wystawie do dziś.

Sprawa Phineasa Gage wniosła bezcenne pomysły do ​​nauk medycznych

Przypadek Phineasa Gage'a dostarczył materiału do dwóch mocnych rozdziałów badań i debat w następnym stuleciu: osobowość jako produkt mózgu z relacjami umysł-mózg i funkcjami zlokalizowanymi w określonych obszarach mózgu. W końcu, jeśli wypadek jest w stanie zmienić sposób, w jaki dana osoba zachowuje się w życiu codziennym, uszkadzając mózg, osobowość jest wtedy przechowywana w głowie.

Niektórzy twierdzą, że sprawa Gage'a była przełomem w rozwoju psychochirurgii, a nawet lobotomii, jednak bez konkretnych dowodów. To właśnie opisy przypadków Phineasa Gage'a zwróciły uwagę naukowców na płat czołowy jako obszar związany z cechami osobowości, a także na możliwość przetrwania po urazie tak nagłym, że według lekarza „rozlał mózg”, gdy zakaszlał.

Przypadek Phineasa Gage'a zwraca uwagę głównie pod koniec frenologii, pseudonauki, która starała się zbadać fizyczny kształt czaszki i mózgu i na podstawie tych danych określić, jak inteligentna lub zdolna może być dana osoba.

Frenologia była szeroko wykorzystywana do wspierania rasizmu i ideologii białej supremacji, ale coraz więcej dowodów na to, że była to tylko pseudonauka – to znaczy, wraz z późniejszymi analizami raportów medycznych Phineasa Gage'a dotyczących wypadku i przetrwania, „lokalisty epoki” neuronauki.

Już przed sprawą Phineasa Gage Herbert Spencer proponował, że każdy obszar mózgu może mieć przypisaną funkcję i powiedział: „Lokalizacja funkcji jest prawem każdej organizacji”. Jednak ze względu na ograniczone dowody i konkretne doniesienia na temat Phineasa, ci przeciwko miejscowym również wykorzystali tę sprawę, aby promować, że „Fineasz miałby zniszczenie ośrodków mowy, nigdy nie mając upośledzenia języka lub mowy”.

Aktualne badania dotyczące sprawy Phineasa Gage

Obecnie wypadek Phineasa jest symulowany na komputerach przez co najmniej dwie grupy badawcze. W 2004 r. rekonstrukcja wykazała, że ​​uszkodzenie dotyczyło obu „stron” mózgu, ale w nowszej wersji 3D dotyczyło to tylko lewej strony.

Najnowsza analiza z 2012 roku oszacowała, że ​​stracił około 15% masy mózgu, a żelazny pręt zabrał część kory mózgowej i część jądra wewnętrznego mózgu. To usprawiedliwia zmiany w zachowaniu i utratę pamięci, w końcu uszkodzone zostały regiony, takie jak kora przedczołowa, która jest ważnym elementem podejmowania decyzji i planowania.

Obrazy najnowszej rekonstrukcji sprawy Phineas Gage (2012). © Van Horn JD
Obrazy najnowszej rekonstrukcji sprawy Phineas Gage (2012). © Van Horn JD

A badanie mózgu? Dziś wiemy, że tak jak jedna jaskółka nie czyni lata, tak tylko jeden region sam z siebie nie pełni całej funkcji. Cały mózg jest połączony z jednego powodu: integracji.

Każdy region będzie miał taką aktywność, w której jest niezastąpiony, ale będzie otrzymywał informacje z innych części mózgu, a także będzie brał udział w innych procesach i funkcjach. Przykładem są jądra podstawy – obszar położony u podstawy mózgu, składający się z 4 skupisk neuronów lub komórek nerwowych, który jest niezbędny do poruszania się, ale także do przetwarzania przyjemności.