W małym miasteczku Lengby w Minnesocie wydarzył się przerażający cud, który wprawił w zachwyt całą społeczność. Jean Hilliard stała się żywym świadectwem siły ludzkiego ducha, kiedy cudem przeżyła zamrożenie i rozmrożenie z powrotem do życia. Ta niezwykła opowieść o przetrwaniu zachwyciła świat, udowadniając, że w prawdziwym życiu cuda rzeczywiście mogą się zdarzyć.

Kim był Jean Hilliard?
Jean Hilliard była 19-letnią nastolatką z Lengby w stanie Minnesota, która przeżyła sześciogodzinne zamarznięcie w temperaturze -6°C (-30°F). Na pierwszy rzut oka historia wydaje się niewiarygodna, ale prawda jest taka, że wydarzyła się ona w grudniu 22 roku na wsi w północno-zachodniej Minnesocie w Stanach Zjednoczonych.
Oto jak Jean Hilliard zamarzł w lodzie na ponad sześć godzin
O północy 20 grudnia 1980 roku, kiedy Jean Hilliard wracała do domu z miasta po kilku godzinach spędzonych z przyjaciółmi, uległa wypadkowi, w wyniku którego samochód uległ awarii z powodu ujemnej temperatury. W końcu robiło się późno, więc poszła skrótem na oblodzoną żwirową drogę na południe od Lengby. Był to ford LTD jej taty z napędem na tylne koła i nie wyposażony w przeciwblokujące hamulce. Dlatego zsunął się do rowu.
Hilliard znała faceta z dalszej odległości, Wally'ego Nelsona, który był wówczas najlepszym przyjacielem jej chłopaka Paula. Zaczęła więc iść do jego domu, który był oddalony o około dwie mile. Tej nocy było 20 stopni poniżej zera, a ona miała na sobie kowbojskie buty. W pewnym momencie była całkowicie zdezorientowana i sfrustrowana, gdy dowiedziała się, jaki jest dom Wally'ego. Jednak po dwóch milach marszu, około pierwszej w nocy, w końcu zobaczyła między drzewami dom swojej przyjaciółki. „Wtedy wszystko pociemniało!” – powiedziała.
Później ludzie powiedzieli Hilliard, że dotarła na podwórko swojej przyjaciółki, potknęła się i na rękach i kolanach doczołgała się do progu przyjaciółki. Ale jej ciało stało się tak bezużyteczne w mroźnej pogodzie, że upadła 15 stóp od jego drzwi.
Następnie następnego ranka, około 7 rano, kiedy temperatura spadła już do -30°C (-22°F), Wally znalazła swoje „zamrożone ciało stałe” po wystawieniu na działanie ekstremalnie niskiej temperatury przez sześć godzin z rzędu – oczami szeroko otwarte. Złapał ją za kołnierz i wepchnął na ganek. Hilliard jednak nic z tego nie pamięta.
Na początku Wally myślał, że nie żyje, ale kiedy zobaczył coś w rodzaju bąbelków wydobywających się z jej nosa, zrozumiał, że jej dusza wciąż walczy o pozostanie w zmarzniętym, sztywnym ciele. Następnie Wally natychmiast przetransportował ją do szpitala Fosston, który znajduje się około 10 minut od Lengby.
Oto co medycy uważali za dziwne w Jean Hilliardzie?
Początkowo lekarze stwierdzili, że twarz Jean Hilliard była popielata, a oczy całkowicie twarde i nie reagowały na światło. Jej puls zwolnił do około 12 uderzeń na minutę. Lekarze nie pokładali wielkich nadziei w jej życiu.
Powiedzieli, że jej skóra jest „tak twarda”, że nie można było jej przekłuć igłą do wstrzykiwań podskórnych, aby wprowadzić kroplówkę, a temperatura jej ciała była „zbyt niska”, aby mogła być zarejestrowana na termometrze. W głębi duszy wiedzieli, że w większości już nie żyła. Owinięto ją kocem elektrycznym i pozostawiono Bogu.
Cud powrócił Jean Hilliard

Rodzina Hilliardów zebrała się na modlitwie, mając nadzieję na cud. Dwie godziny później, około południa, dostała gwałtownych drgawek i odzyskała przytomność. Ku zaskoczeniu wszystkich, czuła się doskonale, zarówno psychicznie, jak i fizycznie, choć była nieco zdezorientowana. Ku zdumieniu lekarza nawet odmrożenia powoli ustępowały z jej nóg.
Po 49 dniach leczenia Hilliard w zadziwiający sposób opuścił szpital, nie tracąc nawet palca i bez trwałych uszkodzeń mózgu ani ciała. Jej powrót do zdrowia opisano jako "Cud". Wydaje się, że sam Bóg trzymał ją przy życiu w tak śmiertelnym stanie.
Wyjaśnienia dotyczące cudownego ozdrowienia Jeana Hilliarda
Choć powrót Jean Hilliard jest przykładem prawdziwego cudu, społeczność naukowa zasugerowała, że ze względu na obecność alkoholu w jej organizmie narządy pozostały niezamrożone, co zapobiegło trwałym uszkodzeniom jej ciała w tak fatalnym stanie. Natomiast David Plummer, profesor medycyny ratunkowej z Uniwersytetu w Minnesocie, wysunął inną teorię dotyczącą cudownego ozdrowienia Jeana Hilliarda.
Dr Plummer jest ekspertem w ożywianiu ludzi z ekstremalnością hipotermia. Według niego, gdy ciało człowieka ochładza się, jego przepływ krwi spowalnia, wymagając mniej tlenu, jak forma hibernacja. Jeśli ich przepływ krwi wzrasta w tym samym tempie, w którym ich ciało się rozgrzewa, często mogą wyzdrowieć, tak jak zrobił to Jean Hilliard.
Anna Bågenholm – kolejna osoba, która przeżyła ekstremalną hipotermię, jak Jean Hilliard

Anna Elisabeth Johansson Bågenholm jest szwedzką radiolożką z Vänersborg, która przeżyła wypadek na nartach w 1999 roku, który pozostawił ją uwięzioną pod warstwą lodu na 80 minut w lodowatej wodzie. W tym czasie 19-letnia Anna stała się ofiarą skrajnej hipotermii, a jej temperatura ciała spadła do 56.7 °F (13.7 °C), jednej z najniższych temperatur ciała, jakie kiedykolwiek przeżyła u człowieka z przypadkową hipotermią. Anna znalazła pod lodem kieszeń powietrzną, ale po 40 minutach przebywania w wodzie doznała zatrzymania krążenia.
Po uratowaniu Anna została przetransportowana helikopterem do Szpitala Uniwersyteckiego w Tromsø. Mimo że była martwa klinicznie jak Jean Hilliard, zespół ponad stu lekarzy i pielęgniarek pracował na zmiany przez dziewięć godzin, aby uratować jej życie. Anna obudziła się dziesięć dni po wypadku, sparaliżowana od szyi w dół, a następnie spędziła dwa miesiące na oddziale intensywnej terapii. Chociaż prawie całkowicie wyzdrowiała po incydencie, pod koniec 2009 roku nadal cierpiała na drobne objawy w dłoniach i stopach związane z uszkodzeniem nerwów.
Według ekspertów medycznych, ciało Anny zdążyło całkowicie ostygnąć, zanim zatrzymało się serce. Jej mózg był tak zimny, kiedy zatrzymało się serce, że komórki mózgowe potrzebowały bardzo mało tlenu, aby mózg mógł przetrwać dość długi czas. Hipotermia terapeutyczna, metoda wykorzystywana do ratowania ofiar zatrzymania krążenia poprzez obniżenie temperatury ciała, stała się częstsza w norweskich szpitalach po tym, jak przypadek Anny zyskał sławę.
Zgodnie z BBC News, większość pacjentów cierpiących na skrajną hipotermię umiera, nawet jeśli lekarze są w stanie ponownie uruchomić serce. Wskaźnik przeżycia dorosłych, których temperatura ciała spadła poniżej 82 ° F, wynosi 10-33%. Przed wypadkiem Anny najniższa przeżyta temperatura ciała wynosiła 57.9 °F (14.4 °C), którą zanotowano u dziecka.




