W prymitywnych przestrzeniach starożytności zagadkowe światy medycyny i uzdrawiania często splatały się z tym, co mistyczne i duchowe. Rozwikłanie tego intrygującego gobelinu przenosi nas w podróż do czasów, gdy termin „śpiączka” był tajemnicą, a medycyna była jeszcze w powijakach. Ale co zrobili tym zagubionym w mglistych królestwach nieświadomości, tym, którzy zapadli w śpiączkę w tych starożytnych epokach?

To prowokujące do myślenia pytanie zaprasza nas do zagłębienia się w fascynujące paradoksy starożytnych praktyk medycznych, w których środki zaradcze wahały się od naturalnych do nadprzyrodzonych, a granica między życiem a śmiercią była często zacierana. Tak więc, przemierzając piaski czasu, możemy rzucić światło na urzekające i często zaskakujące sposoby, w jakie nasi przodkowie radzili sobie z pacjentami w śpiączce.
Pochodzenie słowa „koma”
Ludzie w starożytności doskonale wiedzieli, czym jest śpiączka. W rzeczywistości greckie słowo μα (kôma), co oznacza „głęboki, nierozerwalny sen”, jest używane w pismach Hipokratesa Corpus (Epidemica), zbioru różnych wczesnych greckich pism medycznych, z których najwcześniejsze pochodzą z około V wieku pne; a później był używany przez Galena w II wieku naszej ery. Następnie prawie nie był używany w znanej literaturze aż do połowy XVII wieku.
Termin ten pojawia się ponownie we wpływowym De anima brutorum Thomasa Willisa (1621–1675), gdzie letarg (sen patologiczny), „śpiączka” (głęboki sen), carus (pozbawienie zmysłów) i apopleksja (w której mógł się obrócić i które zlokalizował w istocie białej) są wymienione. Termin carus pochodzi również z języka greckiego, gdzie można go znaleźć w korzeniach kilku słów oznaczających usypiający lub senny. Nadal można go znaleźć w rdzeniu terminu „ tętnica szyjna ”. Thomas Sydenham (1672-1624) wspomniał termin „śpiączka” w kilku przypadkach gorączki (Sydenham, 1689).
Jakimi metodami stosowano w starożytności postępowanie z osobami w stanie śpiączki? Czy zostali pogrzebani żywcem, czy też istniała alternatywa?
Ludzie w starożytności wiedzieli więc doskonale, że ludzie w śpiączce nie umierają i nie grzebią ich żywcem.
Problem polega na tym, że większość ludzi w starożytności, którzy zapadli w śpiączkę, prawdopodobnie nie przeżyła w tym stanie zbyt długo, ponieważ większość ludzi, którzy zapadli w stan śpiączki, traci odruch połykania, co oznacza, że nawet gdyby mieli ludzi, którzy się nimi opiekowali, karmiąc je i dając im wodę do picia, prawdopodobnie nie miałyby zdolności połykania.
Odwodnienie zajmuje około trzech do siedmiu dni, aby kogoś zabić, co oznacza, że jeśli osoba zapadnie w śpiączkę, nie będzie w stanie przełykać i nie obudzi się w ciągu najwyżej siedmiu dni, umrze z powodu odwodnienia. Dzisiejsi ludzie w śpiączce mogą normalnie przeżyć tylko dzięki odpowiedniemu odżywianiu rurki do karmienia i IV.
Obecnie głównymi przyczynami śmierci osób w stanie śpiączki są takie czynniki, jak zachłystowe zapalenie płuc.
Co to jest zachłystowe zapalenie płuc?
Zachłystowe zapalenie płuc występuje, gdy pokarm lub płyn (ślina lub śluz) przedostaje się do dróg oddechowych lub płuc, zamiast zostać połknięty.
Twój przełyk i tchawica rozgałęziają się od dna gardła, ale przełyk jest domyślnie zamknięty, a drogi oddechowe/tchawica są szeroko otwarte, ponieważ oczywiście musisz oddychać. Połykanie to dość złożona seria zdarzeń, których celem jest dostanie się treści do przełyku i do żołądka, a nie do płuc.

Normalna, zdrowa osoba stale połyka ślinę raz lub dwa razy na minutę. Ponieważ osoby w śpiączce nie połykają, ich ślina zbiera się i kapie do tchawicy i do płuc, powodując zapalenie płuc.
Ślina ludzi, którzy nie jedzą/piją regularnie (np. osoby w śpiączce) jest jeszcze bardziej podatna na zapalenie płuc. Ponieważ nie ma jedzenia ani napojów stymulujących gruczoły ślinowe, wyściółka jamy ustnej i gardła staje się sucha i lepka oraz zawiera bardziej szkodliwe bakterie, które następnie przedostają się do płuc przez ślinę, jak opisano powyżej.
Co więcej, często bardzo trudno jest oczyścić usta osoby w śpiączce, ponieważ osoba ta nie może współpracować przy otwieraniu ust.
W jakiej sytuacji zarówno sonda do karmienia, jak i IV byłyby niemożliwe?
Hipotermia or hipowolemia mogą powodować zwężenie żył obwodowych. To sprawia, że żyły są naprawdę trudne do zobaczenia lub wyczucia.
Różne urazy mogą uniemożliwić wprowadzenie rurki lub kaniuli. W przypadku braku możliwości założenia kaniuli IV, we współczesnej medycynie możliwe jest stosowanie wlewów doszpikowych. Chociaż jest to dość rzadkie.
Infekcje, obrzęk, operacja lub stany skórne w miejscu nakłucia również są przeciwwskazaniami. Zgłębnik nosowo-żołądkowy ma mniej przeciwwskazań. Jednym z najczęstszych przeciwwskazań do karmienia sondą nosowo-żołądkową jest niedrożność jelita grubego lub perforacja przełyku lub jelita grubego.
Według nowego badania muzyka była używana do leczenia pacjentów w śpiączce w starożytnych Indiach
Muzykoterapię stosowano w leczeniu pacjentów w śpiączce wg Sushruta (V wiek pne) i Czaraka (I wiek n.e.), według być może pierwszego takiego dowodu wydobytego ze starożytnych tekstów indyjskich przez naukowców z University of Hyderabad.

Badanie wykazało, jak Sushruta (ojciec chirurgii w Indiach) przepisał muzykoterapię, aby wyprowadzić pacjentów ze śpiączki, podczas gdy Charaka (główny współtwórca Ajurwedy) stosował muzykę u pacjentów, którzy wyszli ze śpiączki, aby oczyścić umysł.
Muzyki używano również w starożytnych Indiach do leczenia niezliczonych chorób, takich jak bezpłodność i gruźlica.
Badanie zostało opublikowane w drugim wydanie 57. tomu Indian Journal of History of Science (IJHS), publikacja naukowa wydawnictwa Springer z Holandii.
Naukowcy przytoczyli przykłady z trzech najważniejszych kompendiów ajurwedy, w których vaidyowie (starożytni lekarze) sugerowali muzykę jako alternatywny środek terapeutyczny. Według nich starożytni vaidyowie polecali go w zaostrzenie pittypokój porodowy, męskość, gruźlica, alkoholizm, oczyszczenie terapeutyczne i wymioty i śpiączka.
Naukowcy stwierdzili, że w przypadku leczenia śpiączki istniała wyraźna różnica między systemami leczenia Charaka i Sushruta. Powiedzieli również, że wzmianka Charaki o muzykach jako personelu szpitala była rewolucyjna w tamtych starożytnych czasach.
„Charaka przepisał muzykę pacjentowi, który powrócił do świadomości, aby chronić zdezorientowany umysł. Jednak Sushruta określił muzykę do przerwania śpiączki”.
Ostatnie słowa
Ludzki mózg od tysięcy lat jest źródłem fascynacji starożytnych cywilizacji. Od Hipokratesa w starożytnej Grecji po Egipcjan ludzie próbowali zrozumieć tajemnice umysłu. W poszukiwaniu lekarstwa, starożytne społeczeństwa robiły wiele rzeczy z pacjentami w śpiączce, w tym niektóre z najbardziej dziwacznych i niezwykłych praktyk. Od stosowania ziół, muzykoterapii i naturalnych środków po bardziej drastyczne środki, takie jak wiercenie otworów w czaszce. A mimo to, we współczesnej epoce, staramy się, aby jego leczenie było całkowicie w naszym zasięgu.




