Starożytny egipski papirus ujawnił lądowanie UFO na Sfinksie!

Urządzenie w kształcie dysku, pokazane jako niezwykle błyskotliwe, z podwoziem umieszczonym na szczycie Sfinksa.

Intrygująca, licząca 3,000 lat winieta z papirusu pogrzebowego Dżedkhonsuiefankh, znaleziona w Muzeum w Kairze, przedstawia niesamowitą scenę: urządzenie w kształcie dysku, pokazane jako niezwykle błyskotliwe, z podwoziem umieszczonym na szczycie Sfinksa.

Wielki Sfinks z Gizy przed wykopaliskami odsłonił więcej posągu, sfotografowanego około 1860 roku. © P. Dittrich / New York Public Library
Wielki Sfinks z Gizy przed wykopaliskami odsłonił więcej posągu, sfotografowanego około 1860 roku. © P. Dittrich / New York Public Library

Czy to może być pozaziemskie UFO? Łowcy obcych twierdzą, że jest to ostateczny dowód na silny związek między starożytnym Egiptem a istotami pozaziemskimi. Rzecz widziana na szczycie Sfinksa nie przypomina żadnej innej „łodzi” widzianej w mitologii starożytnego Egiptu. W rzeczywistości nie przypomina niczego, co kiedykolwiek widziano w ich obrazach lub symbolice.

Istnieją porównywalne rysunki rzekomych maszyny latające w świątyni Seti I, ale są one bardzo kontrowersyjne, ponieważ są dziełem palimpsest. Niezwykły przedmiot pokazany na winiecie z papirusu pogrzebowego Dżedkhonsuiefanch był przedstawiany przez starożytnych jako dysk, który wytwarza niewiarygodnie jasne światło, a gdy spojrzysz na współczesne przedstawienia UFO, w zasadzie wygląda dokładnie tak, jakby ludzie charakteryzowali UFO Dziś.

Starożytny egipski papirus ujawnił lądowanie UFO na Sfinksie! 1
Dżedkhonsuifeankh. © Źródło obrazu: Wikimedia Commons

Ten starożytny papirus (możesz go zobaczyć powyżej) jest zawarty w badaniach zatytułowanych: Kosmiczna przestrzeń i archetypowy czas: wizerunki niebiańskiej bogini orzecha w trzech królewskich grobowcach Nowego Królestwa i jej związku z Drogą Mleczną ― autorstwa Amandy-Alice Maravelia.

A jeśli przyjrzymy się bliżej staremu dokumentowi, okaże się, że jest to przedmiot w kształcie dysku, który ma promieniującą kopułę na wierzchu. Jest reprezentowany jako „wylądował” na Sfinksie, z widocznymi trzema podobnymi do nóg trójnogami wystającymi z przedmiotu. Ale co sprawia, że ​​Sfinks jest tak wyjątkowy? A co, jeśli to faktycznie UFO ―, a nie roślina czy jakiś rodzaj robaka?

Tak, może roślinę, kwiat, a może jakąś formę robaka? Prawidłowy? A jeśli istnieje inne wyjaśnienie, czym jest ta rzecz? Chodziło nam o to, że wygląda na obiekt w kształcie dysku, który spadł na Sfinksa, nie oznacza to, że nim jest.

Faktem jest, że pochodzenie Sfinksa jest niepewne a to naprawdę niewiele pomaga, gdy widzisz taki papirus. Stopień erozji, który na nim znajdujemy, pokazuje, że sięga 10,000 XNUMX lat p.n.e. To stara konstrukcja, której tajemnice pozostawały ukryte przez tysiące lat.

Mówi się, że eksperci mają: odkopane ścieżki do ukrytych pomieszczeń pod Sfinksem a niektórzy nawet odważą się wyjść i ogłosić, że Sfinks może kryć prawdę za naszym własnym istnieniem. Jest słusznie określana jako jedna z najbardziej intrygujących struktur na powierzchni planety.

Kiedy po raz pierwszy odkopano ogromny pomnik, przysypał go do głowy piasek. Od pokoleń większość turystów i ekspertów odwiedzających region zakładała, że ​​to wszystko, co istnieje. Jednak francuski inżynier Emile Baraize był pewien, że pod powierzchnią kryje się znacznie więcej niż większość archeologów była świadoma, dlatego zleciła wykopaliska mające na celu odkrycie pozostałości Sfinksa.

W końcu, po 11 latach ciężkich prac wykopaliskowych, Baraize i jego koledzy znaleźli duże zwłoki przypominające lwa, przywracając światu kolosalny pomnik w pełnej okazałości. Jest to największa monolityczna rzeźba na Ziemi.

Co ciekawe, oprócz wspomnianego wyżej papirusu, który „ilustruje” obiekt w kształcie dysku, istnieje inny starożytny dokument uważany za ostateczny dowód kontaktu z obcymi w starożytnym Egipcie, zwany Tulli Papirus, starożytny dokument przedstawia niezwykły scenariusz.

Istnieją dwa tłumaczenia wykonane niezależnie od starożytnego tekstu egipskiego: jeden dokonany przez księcia Borisa de Rachewiltz, a drugi przez antropologa R. Cedrica Leonarda. Poniżej znajduje się ten dostarczony przez księcia Borisa de Rachewiltz:

„W szóstej godzinie trzeciego miesiąca zimowego 22 roku skrybowie Domu Życia odkryli dziwny Ognisty Dysk, który przybył z nieba (chociaż) bez głowy, z szerokimi ustami (które wydzielały) cuchnący zapach . Długość jego ciała była jak pręt (około 45 metrów), a także jego wielkość, nie miał głosu… Ich serca zmieszały się przez to; i upadli na brzuchy. Poszli (?) do króla, aby to zgłosić. Jego Wysokość nakazał zbadać wszystko, co jest napisane na papirusach Domu Życia. Jego Wysokość rozmyślał o tym, co się wydarzyło.

Potem, kiedy minęło kilka dni, oto! Stali się liczniejsi na niebie niż kiedykolwiek. Oświetlali niebo bardziej niż słońce do granic czterech podpór nieba. Potężna była pozycja Fiery Disks. Armia króla wciąż czuwała, a Jego Wysokość była pośród nich. Było już po kolacji. Potem Ogniste Dyski wzniosły się dalej na południe. Z nieba spadły ryby i ptaki. Cud nigdy nie widziany od założenia tej Ziemi! Jego majestat przyniósł kadzidło, aby uspokoić serce. To, co wydarzyło się w księdze Domu Życia, zostanie zapamiętane na całą wieczność”.

Czy to możliwe, że kłopotliwy przedmiot w kształcie dysku na szczycie Sfinksa jest jednym z tych dziwnych ognistych dysków wspomnianych w papirusie Tulli?