Sekrety Tiwanaku: Jaka jest prawda za twarzami „obcych” i ewolucji?

Omówiono procesy ewolucyjne, aby ustalić, czy ryciny archeologiczne z cywilizacji Tiwanaku w Boliwii mogą przedstawiać starożytnego astronautę.

Imperium Tiwanaku (Tiahuanaco) obejmowało części dzisiejszej Boliwii, Argentyny, Peru i Chile od około 500 do 950 rne. Obszar, na którym znajduje się miasto Tiwanaku, znajduje się prawie 4,000 metrów (13,000 XNUMX stóp) nad poziomem morza, co sprawia, że to jedno z najwyższych ośrodków miejskich, jakie kiedykolwiek zbudowano w starożytności.

Ruiny Tiwanaku: preinkaska Kalasasaya i niższe świątynie. Typowy widok ikon, z Monolitem Ponce wyrównanym z głównymi drzwiami świątyni Kalasasaya. W czasie równonocy Słońce oświetla monolit Ponce. © Źródło obrazu: Xenomany | Licencja od DreamsTime.com (do użytku redakcyjnego/komercyjnego, zdjęcie stockowe, ID:28395032)
Ruiny Tiwanaku: preinkaska Kalasasaya i niższe świątynie. Typowy widok ikon, z Monolitem Ponce wyrównanym z głównymi drzwiami świątyni Kalasasaya. W czasie równonocy Słońce oświetla monolit Ponce. © Źródło obrazu: Xenomany | Licencjonowany od DreamsTime.com (Wykorzystanie redakcyjne/komercyjne Zdjęcie stockowe, ID:28395032)

Archeolodzy odkopali tylko niewielką część miasta, ale szacują, że w szczytowym okresie w Tiwanaku mieszkało co najmniej 20,000 XNUMX osób. Podczas wykopalisk, szczątki znalezione w mieście obejmują świątynie, piramidę, duże bramy i rzeźby przypominające obce twarze, które są do tej pory bardzo kontrowersyjne wśród uczonych. Dowody wskazywały, że mieszkańcy Tiwanaku mieszkali w oddzielnych dzielnicach, które były ogrodzone dużymi murami z cegły ceglanej. Na razie jedynym intensywnie zbadanym obszarem jest centrum miasta.

Sekrety Tiwanaku: Jaka jest prawda za twarzami „obcych” i ewolucji? 1
Wiele kamiennych twarzy wbudowanych w ścianę w Tiahuanaco lub Tiwanaku, stolicy cywilizacji preinkaskiej w Boliwii. © Źródło obrazu: Wikimedia Commons

Do roku 1200 ne cywilizacja Tiwanaku prawie zniknęła z tego obszaru. Większość archeologów zgadza się, że było to spowodowane drastycznymi zmianami pogody. Jednak kultura trwała dalej, ponieważ stała się podstawą wierzeń Inków, którzy później zamieszkiwali te tereny. Nie wierzyli, że region ten był wcześniej zamieszkany przez wcześniejszą cywilizację. Wierzyli raczej, że Tiwanaku było miejscem, w którym bóg Inków Viracocha stworzył pierwszych ludzi. Co ciekawe, Inkowie budowali własne konstrukcje obok tych budowanych wcześniej przez Tiwanaku.

Niedawno na blogu biologicznym wspomniano, że ryciny archeologiczne z cywilizacji Tiwanaku raczej nie przedstawiają starożytnego astronauty, ponieważ nawet z wodnym ogonem stworzenie nadal zbyt przypomina człowieka. Podstawowym argumentem było to, że ewolucja form życia jest tak zróżnicowana, że ​​jest wysoce nieprawdopodobne, aby obcy wyszedł na zewnątrz wyglądając jak my. W gruncie rzeczy jest to przeciwna strona wahadła do konsekwentnego wyobrażania sobie kosmitów jako humanoidów przez Hollywood.

Biolog zignorował dekoracyjne i symboliczne obrazy dodane przez artystów z Tiwanaku i nie wziął pod uwagę podanej przesłanki, że kosmita w wodzie w skafandrze kosmicznym w hełmie. Muszę więc założyć, że biolog zauważył, że stworzenie miało dwoje rąk i dwoje oczu, a ponieważ ludzie mają dwoje rąk i dwoje oczu, biolog doszedł do wniosku, że to nie może być obcy.

Kamienna twarz wbudowana w ścianę w Tiahuanaco lub Tiwanaku. © Źródło obrazu: Steven Francis | Licencja od DreamsTime.com (do użytku redakcyjnego/komercyjnego Stock Photo, ID:10692300)
Zbliżenie kamiennej twarzy wbudowanej w ścianę w Tiahuanaco lub Tiwanaku. © Źródło obrazu: Steven Francis | Licencjonowany od DreamsTime.com (Wykorzystanie redakcyjne/komercyjne Zdjęcie stockowe, ID:10692300)

Jak powinni wyglądać inteligentni kosmici? Lub, ujmując to w inny sposób, jak powinni wyglądać międzygwiezdni podróżnicy, którzy tu przyjeżdżają? To nie jest kompletna niewiadoma. Jeśli kosmici są zdolni do podróży międzygwiezdnych, to oczywiście osiągnęli wyższą technologię. Co jest potrzebne do osiągnięcia technologii? Moja opinia na ten temat jest taka, że ​​aby osiągnąć technologię, forma życia potrzebowałaby złożonego mózgu oraz zdolności widzenia i manipulowania przedmiotami. Oznacza to oczy, wyrostki palcowe i być może głowę stosunkowo dużą w porównaniu do ogólnej wielkości ciała. Obcy Tiwanaku ma wszystkie te cechy.

Biolog mógłby odpowiedzieć, że problemem nie jest to, że kosmici mają oczy, ale ich liczbę. Tutaj na Ziemi wyewoluowały wyższe formy zwierzęce z dwojgiem oczu. Na przykład ssaki, ptaki, ryby, gady i owady mają dwoje oczu, ale na innej planecie liczba oczu byłaby inna. Tam, być może, formy życia miałyby losowo jedno, trzy, cztery, a nawet dziesięć oczu. Czy to prawda? Czy liczba oczu jest przypadkowym wydarzeniem w procesie ewolucyjnym?

Astronomowie poszukujący pozaziemskiej inteligencji szukają planet podobnych do Ziemi pod względem temperatury i składu chemicznego, ponieważ wiedzą, że życie wyewoluowało tutaj, więc logiczne jest założenie, że życie może ewoluować również na innych podobnych planetach. Podobnie, mając podobną historię planetarną, moglibyśmy oczekiwać, że proces ewolucyjny na tych innych planetach będzie przebiegał podobnie do tego, jak postępował tutaj.

Pytanie: Czy ewolucja życia zwierzęcego z dwojgiem oczu na Ziemi była przypadkowym wydarzeniem, do tego stopnia, że ​​powinniśmy oczekiwać, że życie pozaziemskie będzie miało inną liczbę oczu? Myślę, że nie. Czemu? Nazywa się to doborem naturalnym lub przetrwaniem najsilniejszych. Dwoje oczu to minimum wymagane do uzyskania percepcji głębi i skoncentrowanego skupienia. Być może wcześnie na Ziemi istniały zwierzęta z pięcioma lub dziesięcioma oczami, ale z mózgiem zbyt małym, aby orientować się w pięciu kierunkach, gatunki takie szybko wyginęły. Ocalało tylko dwoje oczu. Czy powinniśmy spodziewać się czegoś radykalnie innego na innej podobnej do Ziemi planecie? Nie. Rozsądnie jest oczekiwać, że inteligentni kosmici będą mieli dwoje oczu, tak jak ludzie.

Bóg bramy: widok z bliska przedstawiający rzeźbę twarzy w ruinach Tiwanaku w pobliżu La Paz w Boliwii. Wydaje się niezaprzeczalne, że artyści z Tiwanaku postrzegali swojego boga bramy jako rybę (symbole ryb są wszędzie), być może w sensie stworzenia oddychającego w wypełnionym wodą hełmie. Archeolodzy nazywają boga bramy „płaczącym”, ale zamiast łez patrzą raczej na bąbelki. © Źródło obrazu: Jesse Kraft | Licencja od DreamsTime.com (do użytku redakcyjnego/komercyjnego Stock Photo, ID:43888047)
Bóg bramy: widok z bliska przedstawiający rzeźbę twarzy w ruinach Tiwanaku w pobliżu La Paz w Boliwii. Wydaje się niezaprzeczalne, że artyści z Tiwanaku postrzegali swojego boga bramy jako rybę (symbole ryb są wszędzie), być może w sensie stworzenia oddychającego w wypełnionym wodą hełmie. Archeolodzy nazywają boga bram „płaczącym”, ale zamiast łez patrzą raczej na bąbelki. © Źródło obrazu: Jesse Kraft | Licencjonowany od DreamsTime.com (Wykorzystanie redakcyjne/komercyjne Zdjęcie stockowe, ID:43888047)

Rozsądne jest również oczekiwanie, że obce formy życia można sobie wyobrazić na podstawie różnorodności form życia, które widzimy na Ziemi, przeszłych i obecnych. Twarz Tiwanaku ma cechy podobne do ryb (rybie usta, które wydają się oddychać w wypełnionym wodą hełmie), cechy podobne do homara (stworzenia morskiego z dwoma przednimi wyrostkami do manipulowania przedmiotami) i cechy podobne do ludzi (duża głowa i palcowe wyrostki górne). Na rysunkach Tiwanaku przedstawiono tylko cztery palce w porównaniu z naszymi pięcioma, ale to łatwo mieści się w ewolucyjnej wykonalności. Trójstronny ogon wodny obcego jest również możliwym do wyobrażenia rozwojem ewolucyjnym.

Sekrety Tiwanaku: Jaka jest prawda za twarzami „obcych” i ewolucji? 2
Viracocha jest przedstawiony w Tiwanaku na Bramie Słońca. © Źródło obrazu: Rui Baiao | Licencjonowany od DreamsTime.com (Wykorzystanie redakcyjne/komercyjne Zdjęcie stockowe, ID:155450242)

Myślę, że uznanie biologów dla potencjalnie ogromnej różnorodności form życia we wszechświecie jest godne podziwu. Jednak w przypadku tych form życia, które rozwijają wyższą technologię, jest prawdopodobne, a nie nieprawdopodobne, że będą miały coś wspólnego z ludźmi. Innymi słowy, nie możemy trzymać z boku Złoty Proporcja ciągu Fibonacciego z natury, której produktem jest ten wszechświat.