Starożytny egipski papirus opisał ogromne spotkanie z UFO!

Na całym świecie znaleziono wiele przedstawień latających statków, scharakteryzowanych na różne sposoby – niektóre miały wygląd dzioba, inne miały okrągły lub kulisty kształt, który jest znany również dzisiaj; niektóre były czerwone i przypominały krąg ognia, podczas gdy inne były żółte i pluły ogniem. Ale większość naukowców głównego nurtu zaprzecza tym obrazom, uważając starożytnych mieszkańców Ziemi za prymitywnych i sceptycznie myślących, relacjonując takie obserwacje ze zbyt dużym entuzjazmem lub nazywając to tylko masową histerią.

Trulli Papirus Spotkanie UFO Ilustracja © Pixabay
Spotkanie UFO Ilustracja © Pixabay

Jednak starożytni Egipcjanie słyną z zaawansowanego zrozumienia i technik, a także ze swojej wiedzy o astronomii, która była bardzo zaawansowana w porównaniu z tamtym okresem starożytnym. A strzępem interesujących dowodów dotyczących spotkań z UFO w przeszłości jest papirus Tulli, przynajmniej według wielu entuzjastów w tej dziedzinie. To starożytny tekst opowiadający o wielkich latających maszynach plujących ogniem, które przeszukiwały egipskie niebo, zanim zniknęły w kosmosie.

Chociaż wielu badaczy zaprzeczyło autentyczności i znaczeniu dokumentu, które inaczej zmieniłyby naszą obecną historię, jaką znamy, lub przynajmniej dodałyby imponujący fakt o istotach z innego świata (pozaziemskich).

Dziwne wydarzenie papirusu Tulli – czy starożytni Egipcjanie spotkali UFO?

Papyrus Tulli: Czy starożytni Egipcjanie napotkali ogromne UFO?
© Muzeum Brytyjskie

Zdarzenie, o którym mowa w papirusie Tulli, był świadkiem egipskiego faraona ― Totmesa III, który następnie polecił swoim skrybom napisać o tym wydarzeniu w Annals of Life, aby „było zapamiętane na zawsze”. Dziwne zdarzenie miało miejsce około 1480 rpne i było obserwowane przez całą armię egipską.

Kopia papirusu Tulli przy użyciu hieroglifów. ( Podnoszenie zasłony Forum )
Kopia papirusu Tulli przy użyciu hieroglifów. © Podnoszenie zasłony Forum

Oto przetłumaczony tekst z tajemniczego papirusu:

W roku 22, w trzecim miesiącu zimy, o szóstej godzinie dnia skrybowie Domu Życia zauważyli krąg ognia, który spływał z nieba. Z ust wypuścił cuchnący oddech. Nie miał głowy. Jego ciało miało jeden pręt długi i jeden pręt szeroki. Nie miał głosu. I z tego powodu serca uczonych w Piśmie zmieszały się i rzucili się na brzuchy, a potem donieśli o tym faraonowi. Jego Wysokość nakazał […] i rozmyślał nad tym, co się stało, aby zostało to zapisane w zwojach Domu Życia”.

Niektóre fragmenty papirusu są wymazane lub ledwo zinterpretowane, ale większość tekstu jest wystarczająco dokładna, abyśmy mogli zrozumieć, co wydarzyło się podczas tego mistycznego dnia. Pozostała część tekstu wygląda następująco:

Teraz, po kilku dniach, te rzeczy stawały się coraz liczniejsze na niebie. Ich wspaniałość przewyższała blask słońca i sięgała do granic czterech kątów nieba. Wysoko i szeroko na niebie była pozycja, z której te ogniste kręgi pojawiały się i odchodziły. Wojsko faraona patrzyło z nim pośród nich. Było po kolacji. Potem te ogniste kręgi wzniosły się wyżej w niebo i skierowały się na południe. Następnie z nieba spadły ryby i ptaki. Cud nigdy wcześniej nie znany od założenia ich ziemi. I faraon sprawił, że kadzidło zostało przyniesione, by zawrzeć pokój z Ziemią, a to, co się stało, nakazano zapisać w Kronikach Domu Życia, aby zostało zapamiętane na zawsze.

Jeśli to prawda, to dokument ten przedstawia bardzo ważny wycinek czasu w historii ludzkości – kiedy UFO zauważyło swoją obecność tysiącom ludzi ze starożytnego Egiptu, w tym ich władcy. Chociaż tekst nie wspomina nic o ziemi lub fizycznym kontakcie z dziwnym latającym obiektem (lub istotami), opisuje wyjątkowe spotkanie, które w tajemniczy sposób zakończyło się, gdy ryby i ptaki spadły z nieba, gdy obiekt odszedł. Starożytni Egipcjanie prawdopodobnie postrzegali to jako boski cud, znak wielkiej wagi, a jednocześnie wielką władzę nad życiem i śmiercią.

Co spowodowało dziwną śmierć zwierząt?

W dzisiejszych czasach takie wydarzenia nie są już cudem, dlatego uważamy, że przyczyną śmierci przedstawionych zwierząt była emisja latających spodków, a może fal sonaru. Niezależnie od przypadku, możemy zinterpretować dziwne zgony jako rezultat zaawansowanej technologii, dodając większą wiarygodność faktowi Dänikena, że ​​rzeczywiście istniały zaawansowane istoty pozaziemskie, które stale odwiedzały (lub najprawdopodobniej strzegły) starożytny Egipt, a także cały świat w czas starożytny. Ale na co??

Oryginalny papirus Tulli zaginął dzisiaj

Niestety, oryginalny papirus Tulli zaginął lub jest w kryjówce, pozostały tylko kopie. Kiedy badacz Samuel Rosenberg poprosił o możliwość przestudiowania oryginalnego dokumentu z Watykanu, otrzymał następującą odpowiedź:

Papirus Tulli nie jest własnością Muzeum Watykańskiego. Teraz jest rozproszony i nie można go już śledzić.

Spekuluje się, że Watykan posiada jedne z najcenniejszych dokumentów dotyczących historii ludzkości. Jeśli tak jest, to zrozumiałe, dlaczego zdecydowali się nie ujawniać tego tak ważnego papirusu.

Nieznany los papirusu Tulli

Podjęto dalsze próby zbadania papirusu Tulli, ale bez powodzenia. Zapytanie zostało wysłane do dr. Waltera Ramberga, naukowca pracującego w ambasadzie USA w Rzymie, który odpowiedział: „Obecny dyrektor Sekcji Egipskiej Muzeum Watykańskiego, dr Nolli, powiedział, że prof. Tulli zostawił wszystkie swoje rzeczy jego brat, który był księdzem w Pałacu Laterańskim. Przypuszczalnie słynny papirus trafił do tego księdza”.

Niestety w międzyczasie zmarł również ksiądz, a jego dobytek został rozproszony wśród spadkobierców, którzy być może pozbyli się papirusu jako rzeczy mało wartościowej. Jest mało prawdopodobne, by Watykan pozwolił, aby dokument o takim znaczeniu wymknął się im z rąk, ale zakładając, że tak, możemy mieć tylko nadzieję, że ktoś natknie się na niego w antykwariacie, tak jak zrobił to jego poprzedni właściciel, Alberto Tulli.

Kontrowersje wokół autentyczności papirusu Tulli

Istnieje gorący kontrowersje wokół twierdzenia, że ​​Papirus Tulli jest transkrypcją egipskiego papirusu pochodzącego z czasów panowania Totmesa III. Twierdzenie to pojawiło się w artykule z 1953 roku opublikowanym w Doubt, magazynie Fortean Society, Tiffany Thayer. Według Thayera transkrypcję wysłał mu Boris de Rachewiltz, który rzekomo znalazł oryginalną transkrypcję papirusu wśród dokumentów pozostawionych przez Alberto Tulli, zmarłego dyrektora muzeum watykańskiego.

Odniesienia do „kręgów ognia” lub „ognistych dysków” rzekomo zawarte w tłumaczeniu zostały zinterpretowane w literaturze UFO i Fortean jako dowód starożytnych latających spodków, chociaż ufolodzy Jacques Vallee i Chris Aubeck opisali to jako „mistyfikację”. Według Vallee i Aubecka, ponieważ Tulli rzekomo skopiował go podczas jednego oglądania oryginalnego papirusu, używając „starożytnego egipskiego skrótu”, a de Rachewiltz nigdy nie widział oryginału, rzekomy tekst prawdopodobnie zawierał błędy w transkrypcji, co uniemożliwiało jego weryfikację. .

Podczas gdy autor Erich von Daniken uwzględnił Papirus Tulli w swoich spekulacjach na temat starożytnych wizyt istot pozaziemskich. W Raporcie Condona z 1968 roku Samuel Rosenberg poinformował, że jest prawdopodobne, że „Tulli został zabrany i że papirus jest fałszywy”. Rosenberg przytoczył Papirus Tulli jako przykład opowieści krążących wśród autorów książek o UFO „zaczerpniętych z drugorzędnych i trzeciorzędnych źródeł bez jakiejkolwiek próby weryfikacji oryginalnych źródeł” i stwierdził, że „wszystkie relacje o „obserwacjach podobnych do UFO przekazywanych przez wieki” są wątpliwe. ― do zweryfikowania”.