Tajemnicze pochodzenie artefaktów z Glozel

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak ludzie rozwinęli pismo? Umiejętność tworzenia piktogramów i języków tekstowych zawsze była unikalną ludzką kreatywnością. Ale jeśli nie wierzysz, że współcześni ludzie otrzymali nadprzyrodzoną pomoc, to naszym przodkom musiało zająć wiele pokoleń, aby rozwinąć i osiągnąć takie osiągnięcie.

ogólny widok krajobrazu i doliny kontrowersyjnego stanowiska Glozel, Ferrières-sur-Sichon, Francja
Ogólny widok na krajobraz i dolinę kontrowersyjnego stanowiska Glozel, Ferrières-sur-Sichon, Francja © Wikimedia Commons

Na całym świecie odkryto wiele tekstów i systemów pisma, które – jak się wydaje – pochodzą sprzed ery spisanej, a ich pochodzenie i znaczenie pozostają tajemnicą. Zbocze wzgórza Glozel na francuskiej prowincji może być miejscem skrywania takich intrygujących zagadek archeologicznych.

W 1924 roku rolnik Emile Fradin odkrył podziemną komnatę pełną tajemniczych przedmiotów na jednym ze swoich pól w pobliżu francuskiej wioski Glozel. Wśród artefaktów znalazły się ludzkie kości z dziwnymi znakami, hermafrodytyczne posągi, maski i tabliczki z nieznanym tekstem. Fradin otwarcie zapraszał archeologów i pasjonatów do udziału w wykopaliskach, które trwały latami i doprowadziły do ​​odkrycia tysięcy artefaktów.

Młody Emile Fradin w swoim muzeum w Glozel (Ferrières-sur-Sichon, Allier, Francja).
Młody Emile Fradin w swoim muzeum w Glozel (Ferrières-sur-Sichon, Allier, Francja). © Wikimedia Commons

Kontrowersje wokół znalezisk były tak intensywne, że „New York Times” nazwał je „wojną glozelliańską”. Gazeta stwierdziła w 1927 roku, że cała Francja była „podzielona na dwa gwałtownie sprzeczne stanowiska” w kwestii autentyczności znalezisk. Niektórzy archeolodzy uważają, że artefakty pochodzą z okresu neolitu i istniały przed alfabetem fenickim. Alfabet fenicki był przodkiem alfabetu greckiego, hebrajskiego, łacińskiego, arabskiego i cyrylicy. Gdyby ta teoria była słuszna, to Francja, a nie Bliski Wschód, byłaby miejscem, w którym zaczęła kształtować się zachodnia cywilizacja.

Bezpośrednim następstwem konfliktu były wszczęte procesy sądowe. Po odkryciu kilku świeżo rzeźbionych tabliczek, policja przeprowadziła nakaz przeszukania w gospodarstwie i aresztowała rolnika pod zarzutem oszustwa; jednak osoby wierzące w podrobione tabliczki twierdziły, że w rzeczywistości były to rośliny. Wszyscy zajęli jeszcze bardziej stanowcze stanowisko w odpowiedzi na raport sporządzony przez specjalistów z całego świata. Fradin nigdy nie został uznany winnym w żadnej sprawie.

Naukowcy uważają, że kości zostały pochowane między 300 r. p.n.e. a 1600 r. n.e. Znalezione tam szkło pochodzi prawdopodobnie ze średniowiecznej Francji. Uważa się, że tabliczki mają ponad 2,000 lat, ponieważ wszystkie wydają się pochodzić z tego samego okresu. Ponieważ glina użyta do ich wykonania jest chemicznie porównywalna z gliną występującą lokalnie, prawdopodobnie powstały w tym samym miejscu. Najbardziej prawdopodobnym tłumaczeniem jest tekst staroceltycki.

Muzeum Glozel (Ferrières-sur-Sichon, Allier, Francja).
Muzeum Glozel (Ferrières-sur-Sichon, Allier, Francja). © Wikimedia Commons

Jednak okoliczności, w jakich tak duża liczba osobliwych i unikatowych artefaktów znalazła się na tak bezkształtnym polu, pozostają tajemnicą. Nie ma w Europie żadnego innego miejsca historycznego, które mogłoby się z tym równać. Sam Fradin pozostał wierny swojej relacji przez całe osiem dekad, zabierając ze sobą wszelkie tajemnice do grobu, gdy zmarł w 2010 roku.