Jeśli kiedykolwiek czytałeś „Dziewczynę z sąsiedztwa” Jacka Ketchuma, możesz nie wiedzieć, że powieść była luźno oparta na przerażającej historii Sylvii Likens.
Podczas gdy 16-latka i jej siostra Jenny przebywały u rodziny Baniszewskich w Indianapolis w stanie Indiana, Sylvia stała się niefortunną ofiarą sadystycznego znęcania się. Zaledwie trzy miesiące po przybyciu do ich domu zmarła z głodu i obrażeń odniesionych w wyniku bezwzględnego okaleczenia.
Poza osobami bezpośrednio zaangażowanymi w jej torturowanie nikt w sąsiedztwie nie zdawał sobie sprawy, że coś takiego się dzieje.

Sylvia i Jenny mieszkały wtedy z matką Betty w Indianapolis. Ich rodzice zostali rozdzieleni. Po tym, jak Betty została aresztowana za kradzież w sklepie w 1965 roku, ich ojciec, Lester, postanowił wysłać je do Gertrude Baniszewski, która była matką ich nowej przyjaciółki, Pauli. Lester był pracownikiem karnawału, więc wierzył, że będzie to bardziej stabilna sytuacja życiowa dla jego córek.
Szybko okazało się to strasznym błędem. Gertrude była przygnębioną, niestabilną kobietą, która często biła siostry wiosłami, zanim wyładowała swój gniew wyłącznie na Sylvii.

Na co dzień słownie i fizycznie znęcała się nad Sylwią, często nazywając ją dziwką i oskarżając ją o bycie prostytutką. Miała surowe poglądy na kobiety w ogóle i narzekała na to, jakie są brudne.
Wkrótce zaczęła angażować swoje dzieci w bicie, które w końcu przerodziło się w tortury. Zachęcała swojego 13-letniego syna Johna, jego rodzeństwo i inne dzieci z sąsiedztwa do robienia strasznych rzeczy Sylwii.
Ich udręka obejmowała wiązanie jej, gaszenie papierosów na jej nagiej skórze, polewanie jej wrzącą wodą, wcieranie soli w jej rany i zmuszanie do jedzenia kału. Jedną z ich najstraszniejszych metod było zmuszenie Sylvii do rozebrania się i włożenia butelki napoju do pochwy przy dwóch różnych okazjach.
Siedemnastoletnia Paula Baniszewski pewnego dnia tak mocno uderzyła Sylwię, że złamała przy tym nadgarstek. Kopnęła ją również w genitalia i oskarżyła ją o ciążę, prawdopodobnie próbując zweryfikować twierdzenia matki, że Sylvia była „dziwką”.

Nawet Jenny kazano uderzyć własną siostrę. Chociaż ona i Sylvia wielokrotnie próbowały skontaktować się z rodziną i powiedzieć im, co się dzieje, nigdy nie zostali zabrani z domu.
Sylvii w końcu zabroniono chodzić do szkoły i zmuszono do życia nago w piwnicy, gdzie rzadko mogła pić wodę i jeść. Kilka dni przed śmiercią Gertrude i chłopak z sąsiedztwa, Richard Hobbs, wyrzeźbili słowa „Jestem prostytutką i jestem z tego dumny” na jej brzuchu czerwoną, rozgrzaną igłą.
Inna 10-letnia córka Hobbsa i Gertrude, Shirley, również użyła żelaznego pogrzebacza do wypalenia litery „s” w jej klatce piersiowej. Zapytany później, dlaczego okaleczył Sylvię, Hobbs powiedział, że to dlatego, że Gertrude kazała mu to zrobić.
Kiedy Sylvia próbowała uciec, Gertrude złapała ją i związała w piwnicy, bijąc i paląc bezlitośnie. Dzień później, 26 października 1965, zmarła z powodu krwotoku mózgu, wstrząsu i niedożywienia.
Gertrude Baniszewski początkowo oskarżyła Likensa o udawanie śmierci. Uderzyła się w ciało książką, krzycząc „Faker! Fałszerz!” by ją obudzić, a następnie w panice polecił Richardowi Hobbsowi zadzwonić na policję z pobliskiego automatu telefonicznego. Kiedy policja przybyła pod jej adres około 6:30.
Gertrude zaprowadziła funkcjonariuszy do wychudzonego, mocno pobitego i okaleczonego ciała Sylwii leżącego na zabrudzonym materacu w jednej z sypialni, po czym wręczyła im list, do którego wcześniej zmusiła Likensa napisanie pod jej dyktando, twierdząc również, że „leczyła” dziecko na godzinę lub dłużej przed śmiercią, po nałożeniu alkoholu na rany Likensa w daremnej próbie udzielenia pierwszej pomocy przed śmiercią.
Gertrude dodała, że Likens wcześniej uciekła z domu z kilkoma nastoletnimi chłopcami, zanim wróciła do domu wcześniej tego popołudnia, z odkrytymi piersiami i ściskając notatkę. Po czym wszyscy zaczęli składać fałszywe zeznania na policji, bezpośrednio lub pośrednio, oskarżając się nawzajem o zabójstwo Sylvii Likens.
Sekcja zwłok Likensa wykazała, że doznała ponad 150 oddzielnych ran na całym ciele, a ponadto była bardzo wychudła w chwili śmierci. Same rany różniły się lokalizacją, charakterem, nasileniem i faktycznym stanem gojenia.
Jej obrażenia obejmowały oparzenia, poważne siniaki oraz rozległe uszkodzenia mięśni i nerwów. Jej jama pochwy była prawie spuchnięta, chociaż badanie kanału wykazało, że jej błona dziewicza jest nadal nienaruszona, co dyskredytuje twierdzenia Gertrude, że Likens była w trzecim miesiącu ciąży, była prostytutką i rozwiązła.
Co więcej, wszystkie paznokcie Likensa zostały złamane do tyłu, a większość zewnętrznych warstw skóry na twarzy dziecka, piersiach, szyi i prawym kolanie złuszczyła się lub cofnęła. W agonii Likens najwyraźniej przegryzł jej usta, częściowo odcinając je od jej twarzy.
Początkowo Gertrude zaprzeczyła jakiemukolwiek udziałowi w śmierci Likensa, chociaż do 27 października przyznała się, że znała „dzieci” – zwłaszcza jej córkę Paulę i Coya Hubbarda – fizycznie i emocjonalnie znęcała się nad Likensem, stwierdzając, że „Paula wyrządziła większość szkód ”, i że „Coy Hubbard zrobił dużo bicia”. Gertrude przyznała ponadto, że trzykrotnie zmuszała dziewczynę do spania w piwnicy, kiedy zmoczyła łóżko.
To Paula jako pierwsza podpisała oświadczenie, w którym przyznała się, że wielokrotnie biła Sylvię w tyłek policyjnym pasem matki, a potem wszyscy zaczęli ujawniać własne mroczne fantazje i głębokie zaangażowanie w morderstwo Sylvii. Pięciu oskarżonych zostało natychmiast aresztowanych.
Pięć innych dzieci z sąsiedztwa, które brały udział w wykorzystywaniu Likensa – Michael Monroe, Randy Lepper, Darlene McGuire, Judy Duke i Anna Siscoe – również zostało aresztowanych do 29 października. opiekę nad rodzicami na wezwanie do stawienia się w charakterze świadków na zbliżającym się procesie.

Proces pięciu oskarżonych trwał 17 dni, zanim ława przysięgłych przeszła na emeryturę, aby rozpatrzyć swój werdykt. 19 maja 1966 r., po ośmiogodzinnej naradzie, panel złożony z ośmiu mężczyzn i czterech kobiet uznał Gertrudę Baniszewski winną morderstwa pierwszego stopnia, zalecając karę dożywotniego pozbawienia wolności. Paula Baniszewski została uznana za winną morderstwa drugiego stopnia, a Hobbs, Hubbard i John Baniszewski Jr. zostali uznani za winnych zabójstwa.
Po usłyszeniu, jak sędzia Rabb ogłasza wyrok, Gertrude i jej dzieci rozpłakały się i próbowały się pocieszyć, podczas gdy Hobbs i Hubbard pozostali niewzruszeni.




