„Wiadomość z Marsa” – kamień z kosmosu z wygrawerowanymi dziwnymi hieroglifami

W 1908 meteor o średnicy około 10 cali został wyrzucony w przestrzeń kosmiczną i zakopał się w ziemi doliny Cowichan w Kolumbii Brytyjskiej. Meteor w kształcie marmuru został wygrawerowany nieznanymi hieroglifami.

Latem 1908 roku w okolicach Cowichan Valley na wyspie Vancouver w Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie miało miejsce dziwne wydarzenie. Kiedy Willie McKinnon, 14-letni syn pana Angusa McKinnona, pracował w ogrodzie swojego ojca około 11:30, meteor o średnicy około 10 cali został wyrzucony przez przestrzeń i zakopał się w ziemi na około osiem stóp z miejsca, w którym stał.

kamień kosmosu z hieroglifami
Nie jest to dokładnie ten kamień, który rzekomo znaleziono w Dolinie Cowichan, ale przypomina przedmiot. Ta gliniana pieczęć jest wykonana przez Rama

Na szczęście Willie nie został ranny przez uderzenie meteorytu. Natychmiast zadzwonił do ojca, aby zobaczyć, co się stało, a kiedy pan McKinnon przybył na miejsce, był zszokowany, gdy odkrył, że meteoryt był prawie tak okrągły jak kulka; a gorąca powierzchnia była głęboko porysowana czymś, co przypominało jakieś dziwne hieroglify.

Ta zaskakująca historia została opublikowana jako artykuł prasowy na pierwszej stronie z 5 września 1908 r., zatytułowany: „Wiadomość z Marsa”.

Odkąd miał miejsce ten dziwny incydent, pan McKinnon spędził większość swojego życia próbując rozszyfrować dziwne oznaczenia na tajemniczym kamieniu. Jednak wydaje się, że dziwny kamień z kosmosu nigdy nie został zbadany we właściwy sposób, ponieważ nie znaleziono jeszcze żadnej z jego prac badawczych.

W dzisiejszych czasach jego dokładna lokalizacja jest nieznana, a „cudowny kamień Cowichan” pozostaje niewyjaśnioną tajemnicą, która pozostaje nietknięta do dziś.

Ta fascynująca historia została niedawno opublikowana w Obywatel Doliny Cowichan w styczniu 2015 r. przez TW Pattersona kto pisze o Brytyjczykach? Historia Kolumbii od ponad 50 lat.

Więc co to może być? Czy meteoryt naprawdę był zapisany hieroglifami, czy to tylko sfabrykowana historia MacKinnona? Co myślisz?