Od końca lat 1990. co najmniej 50 studentów na Środkowym Zachodzie Stanów Zjednoczonych zmarło w wyniku „przypadkowego utonięcia”. Wszystkie ofiary to mężczyźni, a wielu z nich było popularnymi studentami sportu z wysokim GPA. Dwóch emerytowanych detektywów z Nowego Jorku wierzy, że każdy z nich został odurzony narkotykami i wrzucony do różnych zbiorników wodnych, aby wyglądało to na wypadek lub samobójstwo. Innym przerażającym podobieństwem do przypadków jest obecność graffiti z uśmiechniętą buźką na drzewach lub powierzchniach w pobliżu miejsc zbrodni, co miało miejsce w co najmniej 12 przypadkach.
Teoria morderstwa uśmiechniętej buźki

Młodzi mężczyźni w wieku studenckim pijani alkoholem są prawdopodobnie jednymi z najbardziej lekkomyślnych ludzi na świecie. Ale emerytowani detektywi z Nowego Jorku Kevin Gannon i Anthony Duarte oraz profesor prawa karnego dr Lee Gilbertson uważają, że za szeregiem „utonięć”, które miały miejsce w całej Ameryce, może kryć się coś więcej niż tylko nastoletnia nieodpowiedzialność.
Detektywi twierdzą, że wielu młodych mężczyzn znalezionych martwych w zbiornikach wodnych w kilku stanach Ameryki Środkowo-Zachodniej od końca lat 1990. do 2010 roku nie utonęło przypadkowo, jak stwierdziły organy ścigania, ale było ofiarami seryjnego mordercy lub gangu morderców .
Detektywi wskazują na istnienie dziwacznych graffiti „uśmiechniętej buźki” znajdowanych w wielu przypadkach w pobliżu ciał. Graffiti może wskazywać na dzieło seryjnego mordercy. Tak często stwierdzano, twierdzą mężczyźni, że prawdopodobnie nie byłoby możliwe, aby jedna osoba sama dokonała morderstw.
Ciała znaleziono w Minnesocie, Iowa, Nowym Jorku i ośmiu innych stanach. Dziewięć ofiar uczęszczało na Uniwersytet LaCrosse w Wisconsin, co najmniej przerażający zbieg okoliczności. Duarte i Gannon twierdzą, że ciała znajdują się w wodzie, zarówno w celu naśladowania utonięcia, jak i dlatego, że woda często niszczy dowody, takie jak odciski palców i próbki włókien.
Według Gannona, „Wierzę, że ci młodzi mężczyźni są porywani przez osoby w kratach, wyciągane, w pewnym momencie przetrzymywane przez pewien czas, zanim wejdą do wody”. Twierdzi, że uśmiechnięte buźki są drwiną dla władz, mówiąc: „Mówią ci tutaj, że są w złu, są bardzo szczęśliwi, jak większość seryjnych morderców. Są zadowoleni ze swojej pracy i tego, co robią, i faktu, że przeszkadzają policji”.
Reakcja śledczych i ekspertów organów ścigania
Większość organów ścigania, w tym FBI, nie jest przekonana, że istnieje jakiś wielki spisek, a niektórzy twierdzą, że Duarte i Gannon mogą mieć jakieś niezdrowe motywy w rozwijaniu teorii.
Liczba morderstw na buźce może być zdumiewająca
Według detektywa Kevina Gannona i jego zespołu śledczego, mają dowody na to, że 100 mężczyzn mogło zostać zamordowanych przez gang morderców z uśmiechniętą buzią. Zgony zaczęły się w 1997 roku i wszystkie wykazują uderzające podobieństwa, ale nigdy nie były postrzegane jako powiązane w przeszłości. Większość mężczyzn była młodymi, wysportowanymi i osiągającymi wysokie wyniki w nauce. Gannon napisał podręcznikowe studium przypadku na ten temat zatytułowane „Studia przypadków w kryminalistyce tonięcia”.
Zabójcy buźki
W rzeczywistości uśmiechnięta buźka to radosny symbol wyrażający szczęście i radość, który jest używany wszędzie — od wiadomości na czacie, przez listy po dekoracje ścienne — w naszym codziennym życiu. Ale ten konkretny symbol może być przerażający jak diabli, gdy jest używany do pokazania szczęścia nikczemnej, złej osoby. Na przykład kanadyjsko-amerykański seryjny morderca, Keith Hunter Jesperson, który zamordował co najmniej osiem kobiet w Stanach Zjednoczonych na początku lat 1990., używał symbolu uśmiechniętej buźki w swoich listach do policji i prokuratorów.
Poza tym Robert Lee Yates Jr. jest kolejnym amerykańskim seryjnym mordercą ze Spokane w stanie Waszyngton, który zamordował co najmniej 11 kobiet w Spokane w latach 1975-1998. Yates używał plastikowych toreb z nadrukowaną uśmiechniętą buźką, aby zakryć głowy swoich ofiar .




