Czynniki ryzyka wystąpienia myśli samobójczych można podzielić na trzy kategorie: zaburzenia psychiczne, zdarzenia życiowe i wywiad rodzinny. Generalnie samobójstwo jest tragedią i wielką stratą dla rodziny i przyjaciół ofiary. Tak jak jest wynikiem rozproszenia życia, pozostawia po sobie jeszcze kilka rozrzuconych istnień na tym świecie. Jednak niektóre przypadki samobójstw mogą się różnić od wszystkich. Są tak dziwaczne i tak dziwne, że ludzie są całkowicie oszołomieni. Jednym z takich przykładów jest przypadek Ronalda Opusa.
Historia Ronala Opus

23 marca 1994 roku Amerykanin Ronald Opus postanowił zakończyć swoje życie, więc wybrał najłatwiejszy sposób popełnienia samobójstwa, skacząc z dachu budynku, w którym mieszkał. Zrobił to i zostawił notatkę dla swojej rodziny stwierdzając: „Straciłem wszystkie nadzieje na lepsze życie”. Jednak 24 marca jego raport z sekcji zwłok stwierdzał, że Ronald został postrzelony w głowę i zmarł.
Kiedy rozpoczęło się śledztwo, wydaje się, że kula, która spowodowała śmierć Ronalda, została wystrzelona z 9. piętra tego samego budynku, w którym mieszkał. Długo mieszkało tam stare małżeństwo. Sąsiedzi opowiadali, że ta para cały czas walczyła i co dziwne, kiedy Ronald zeskoczył z dachu, w tym samym czasie zobaczyli starca trzymającego broń i grożącego swojej żonie, że ją zabije. W skrajnej agresji mąż nieumyślnie strzelił do żony. Ale gdy jego żona stała daleko od niego, kula nie trafiła w nią i trafiła w głowę Ronalda, który właśnie zeskoczył z dachu budynku na śmierć.
Twist pozostaje w historii!
Kiedy sprawa pojawiła się w sądzie, staruszek upierał się, że cały czas się kłócili i zawsze groził żonie, ale broń była zawsze pusta. Po dalszym dochodzeniu wyszedł na jaw dziwny fakt, że każdy krewny starszej pary widział, jak ich syn ładuje broń starca.
Później okazało się, że powodem było to, że ich syn poprosił matkę o pieniądze, ale matka odmówiła, więc przygotował plan pozbycia się starych rodziców. Wiedział bardzo dobrze, że cały czas walczyli i kiedy następnym razem ojciec strzeli do matki z tego pustego pistoletu, skończy się to odebranie jej życia, bo teraz był naładowany kulą, a potem jego ojciec być w więzieniu.
Ale sprawy nie poszły zgodnie z planem. Kula nie trafiła jego matki, zamiast tego trafiła w głowę wciąż spadającego Ronalda w czasie jego samobójstwa. Więc winowajcą tej sprawy o samobójstwo jest teraz ich syn. Dziwne!!
Teraz spójrz ponownie na całą historię
Najdziwniejsze w całej tej historii jest to, że Ronald był w rzeczywistości synem starej pary. Wbił kulę w pistolet ojca, żeby pozbyć się rodziców. Jednak ze względu na złe warunki finansowe i spóźnioną walkę z rodzicami, postanowił sam dokończyć. Kiedy skoczył z dachu dziesięciopiętrowego budynku, ta sama kula trafiła go w głowę. W ten sposób Ronald jest jednocześnie zabójcą i ofiarą!
Jaka jest prawda kryjąca się za historią Ronalda Opusa?
Chociaż cała historia wydaje się być prawdziwą sprawą kryminalną, Ronald Opus jest przedmiotem fikcyjnej sprawy o morderstwo, często błędnie przedstawianej jako prawdziwa historia. W innych wersjach tej historii nazwa „Ronald Obos” lub „Ronaldo Obos” została użyta zamiast „Ronald Opus”.
Sprawa została pierwotnie opowiedziana przez Dona Harpera Millsa, ówczesny prezes American Academy of Forensic Sciences, w przemówieniu na bankiecie w 1987 roku. Po tym, jak zaczęła krążyć w Internecie jako faktyczna historia i osiągnęła status miejskiej legendy, Mills stwierdził, że wymyślił ją jako przykład anegdota „by pokazać, jak różne konsekwencje prawne mogą wynikać z każdego zakrętu w dochodzeniu w sprawie zabójstwa”.
Historia po raz pierwszy pojawiła się w Internecie w sierpniu 1994 roku i od tego czasu była szeroko rozpowszechniana na stronach internetowych, w czatach, a nawet w publikacjach drukowanych. W jednym zdaniu cała historia to mistyfikacja.




