Starożytne gliniane naczynie zrekonstruowane z fragmentów znalezionych w kanadyjskim muzeum jest pełne małych dziur, przez co archeolodzy nie wiedzą, do czego służyło.

Słoik o wysokości zaledwie 16 cali (40 centymetrów) i datowany na około 1,800 lat został znaleziony rozbity na nierozpoznawalne 180 kawałków w magazynie w Muzeum Archeologicznym w Ontario. Ale nawet po przywróceniu naukowcy stanęli przed tajemnicą. Do tej pory nikt nie był w stanie zidentyfikować drugiego takiego artefaktu ze świata rzymskiego.
„Wszyscy są tym zdumieni” — powiedziała Katie Urban, jedna z badaczek w londyńskim muzeum w Ontario. „Wysłaliśmy to do różnych rzymskich ekspertów od ceramiki i innych ekspertów od ceramiki i nikt nie jest w stanie podać przykładu”.
Słoik mógł zawierać przekąski dla gryzoni dla starożytnych Rzymian, a nawet służył jako lampa, spekulują naukowcy, chociaż żadna teoria definitywnie nie trzyma wody.
Skąd się wziął słoik?
Badania archiwalne wskazują, że słoik był jednym z artefaktów z rzymskiej Brytanii (część Wielkiej Brytanii pod rzymską kontrolą od około 43 do 410 rne), które zostały przekazane muzeum w latach pięćdziesiątych XX wieku przez Williama Francisa Grimesa, archeologa, który zmarł w 1950 roku. zespół wykopał je z krateru po bombie z II wojny światowej w Londynie w Anglii, niedaleko starożytnej świątyni poświęconej Mitrze, irańskiemu bogu, który był popularny w całym Cesarstwie Rzymskim.

Urban ostrzegł jednak, że nie jest pewne, czy słoik pochodzi z tego wykopu. Naczynie nie wydaje się znajdować na liście artefaktów otrzymanych od Grimes, chociaż dodała, że słoik został znaleziony w 180 kawałkach, a lista była krótka.
„Jak to się stało w naszej kolekcji, nie jest w 100 procentach jasne; wciąż próbujemy to rozgryźć” – powiedział Urban.
Istnieje niewielka szansa, że tajemniczy statek pochodził z Iraku, ponieważ inna kolekcja artefaktów znalezionych w muzeum pochodziła ze starożytnego miasta Ur. Datowane są nawet na 5,000 lat temu. Leonard Woolley, archeolog najbardziej znany z odkrycia bogatej serii królewskich pochówków w Ur, odkopał je w 1931 roku i wysłał do British Museum. Muzeum z kolei wysłało je w prezencie do University of Western Ontario w 1933 roku.
Jak to było używane?
Zespół zastanawia się nad pytaniem: dlaczego Rzymianin miałby stworzyć słoik pełen dziur?
„Istnieje wiele różnych opcji, wiele z nich obejmuje albo lampę, albo jakiś rodzaj pojemnika na zwierzęta” – powiedział Urban, dodając, że podczas gdy maleńkie otwory pozwoliłyby światłu przejść przez obiekt, otwór w jego dnie sugeruje, że to nie była lampa.
Inną możliwością jest to, że słoik służył do przechowywania popielic, gryzoni występujących w całej Europie; starożytne teksty sugerują, że myszy były popularną przekąską dla Rzymian.

(Jeden ze starożytnych przepisów sugeruje zjedzenie koszatki „nadziewanej farszem wieprzowym i małymi kawałkami mięsa koszatka, wszystko roztarte z pieprzem, orzechami, laserem, bulionem”. w piekarniku lub ugotować w garnku.”)
Urban powiedział, że problem z tą teorią polega na tym, że słoiki z popielicami z innych części świata rzymskiego wyglądają inaczej niż to naczynie. Słoiki z gryzoniami były wyposażone w rampę, po której myszy mogły biegać i używać do przechowywania żywności w otworach.
Jeszcze innym pomysłem jest to, że słoik zawierał węże, zbyt duże, by prześlizgnąć się przez jego dziury. Węże były popularnym symbolem religijnym w całym starożytnym świecie.
„To tylko zgadywanie” — powiedział Urban. „Musimy znaleźć kogoś, kto widział coś podobnego, ale jak dotąd tego nie znaleźliśmy”.
Artefakt jest obecnie wystawiany w Muzeum Archeologii Ontario jako część wystawy poświęconej Ur i rzymskiej Brytanii. Wystawa trwa przez pierwszy tydzień września.
Artykuł został pierwotnie opublikowany na LiveScience. Przeczytać oryginalny artykuł.




