Czy to 2,000-letnie egipskie miejsce pochówku jest najstarszym cmentarzem zwierząt domowych na świecie?

Zespół archeologów odkrył najstarszy znany cmentarz zwierząt domowych – prawie 2,000-letnie cmentarzysko wypełnione ukochanymi zwierzętami, w tym szczątkami kotów i małp, które wciąż noszą obroże z muszlą, szklanymi i kamiennymi koralikami, w port Berenice na wybrzeżu Morza Czerwonego w Egipcie dziesięć lat temu.

Sucha pustynia egipska zachowała szczątki tego kota zakopane w kocu
Sucha pustynia egipska zachowała szczątki tego kota zakopane w kocu. © Marta Osypińska)

Szefowa badań Marta Osypińska, zooarcheolog z Polskiej Akademii Nauk w Warszawie wyjaśnia, że ​​choć starożytni Egipcjanie mumifikowali zwierzęta na cześć bogów, w tym przypadku jest to miejsce niezwykłe, ponieważ w przeciwieństwie do innych cmentarzy, na których zwierzęta zmarły z głodu lub złamanej szyi, w tym przypadku nie ma mumii i nie znaleziono żadnych oznak, że zwierzęta zmarły z powodu jakiejś ludzkiej przemocy, co prowadzi ich do myślenia, że ​​są zwierzętami domowymi.

„Są stare, chore i zdeformowane zwierzęta, które ktoś musiał karmić i opiekować” Osypińska tłumaczy Live Science. Nie były to zwierzęta nadające się do pracy, ale wymagające uwagi. „Większość zwierząt zakopano bardzo ostrożnie. Zwierzęta układane są w pozycji do spania – czasem owinięte w koc, czasem przykryte naczyniami” ona dodaje.

W jednym przypadku pochowano makaka z trzema kociętami, koszem na trawę, tkaniną, fragmentami naczyń (z których jeden przykrywał młode prosię) i „dwie bardzo piękne muszle z Oceanu Indyjskiego ułożone na głowie” Osypińska powiedziała. „Myślimy więc, że w Berenice zwierzęta nie były ofiarami składanymi bogom, ale tylko zwierzętami domowymi”.

Szkielet kulawego kota.
Szkielet kulawego kota. © Marta Osypińska

Datowany na I i II wiek naszej ery podczas wczesnego okresu rzymskiego w Egipcie archeolodzy odkryli przypadkowo cmentarz dla zwierząt. Według tego medium naukowego naukowcy od lat prowadzą wykopy na obrzeżach Berenice, ponieważ znajduje się tam starożytne wysypisko pełne śmieci egipskiego społeczeństwa. W 2011 roku zespół zaczął odnajdywać szczątki małych zwierząt na jednym obszarze, więc zapętlił się na Osypińskiej ze względu na jej specjalizację z zooarcheologii.

„Okazało się, że to dziesiątki szkieletów kotów” powiedziała. W rzeczywistości z 585 zwierząt, które wykopali, 536 to koty, 32 psy, 15 małp, jeden lis i jeden sokół. Żadne ze zwierząt nie zostało zmumifikowane, ale niektóre zostały umieszczone w prowizorycznych trumnach. Na przykład jeden duży pies „był zawinięty w matę z liści palmowych, a ktoś ostrożnie umieścił na jego ciele dwie połówki dużego naczynia (amfory)” jak sarkofag – powiedziała Osypińska.

Archeolodzy znaleźli szczątki kota noszącego brązową obrożę.
Archeolodzy znaleźli szczątki kota noszącego brązową obrożę. © Marta Osypińska

Podobnie jak niektóre zwierzęta dzisiaj, te zwierzęta mogły pracować dla swoich właścicieli – powiedziała Osypińska. Na przykład koty mogły być myszami, a psy mogły pomagać w pilnowaniu i polowaniu. Ale kilka zwierząt było zdeformowanych, co oznaczało, że prawdopodobnie nie mogły biegać. „Ktoś nakarmił i trzymał takiego „bezużytecznego” kota” powiedziała Osypińska. Jej zespół znalazł również psy, niektóre prawie bezzębne, które dożyły starości, oraz trzy „psy-zabawki”, mniejsze od kotów, które prawdopodobnie były zbyt małe do pracy.

Znaczenie, jakie przywiązywali do zwierząt w tamtych czasach, jest nadawane, ponieważ wiele z nich było owiniętych delikatnymi tkaninami lub kawałkami ceramiki, które tworzyły rodzaj sarkofagu. Koty, które stanowiły 90% wszystkich szczątków, nosiły żelazne obroże lub naszyjniki z koralików, „czasami bardzo cenne i ekskluzywne” powiedziała Osypińska. Ostrakon, kawałek ceramiki z tekstem — jak an „zabytkowa wiadomość tekstowa” — znaleziona na miejscu była notatka z czasów, gdy niektóre koty jeszcze żyły, mówiąca właścicielowi, żeby się nie martwił o koty, bo ktoś inny się nimi opiekuje — dodała.

Te starożytne egipskie psy zostały pochowane w naczyniach ceramicznych.
Te starożytne egipskie psy zostały pochowane w naczyniach ceramicznych. © Marta Osypińska

Podsumowując, nowe badania oparte na odkryciach z Berenic pozwalają na sprawdzenie dominujących tez w dyskursie naukowym na temat relacji człowiek-zwierzę w czasach starożytnych, ponieważ istnieje wiele silnych dowodów archeologicznych, weterynaryjnych i tekstowych, które jednoznacznie wskazują, że ludzie którzy mieszkali tu prawie dwa tysiące lat temu, opiekowali się zwierzętami nieużytkowymi w podobny sposób jak dzisiaj, w związku, w którym zwierzęta mogły zapewniać emocjonalne towarzystwo.