Ostatnie badania z wykorzystaniem radaru penetrującego grunt (GPR) w zachodniej Norwegii ujawniły statek z czasów Wikingów, który został zakopany pod ziemią w Øyesletta, w Kvinesdal.

Wraz z wieloma broniami, łupami i innymi artefaktami statek przewoziłby szczątki starożytnego nordyckiego przywódcy. W pobliżu pozostałości dołków posłupowych wyznaczają upiorne kontury dwóch długich domów. Odkrycie może dostarczyć wiele wiedzy na temat starożytnych technik budowy statków, a także nordyckich praktyk pogrzebowych.
To odkrycie archeologiczne ma ogromne znaczenie nie tylko dlatego, że pochówki statków wikingów są niezwykle rzadkie, ale także dlatego, że Kvinesdal było dawniej miejscem jednego z największych znanych miejsc pochówku z epoki żelaza i epoki wikingów w całej południowej Norwegii.
Według archeologów z Norweskiego Instytutu Badań nad Dziedzictwem Kulturowym (NIKU) starożytny statek został odkryty podczas badań geofizycznych na tym terenie w ramach projektu budowy drogi E39 kierowanego przez Nye Veiera. Zarys statku jest wyraźnie widoczny na obrazach radarowych, otoczony pozostałościami rowu, który kiedyś otaczał kurhan.
Pługi rolników zburzyły kopiec przed wiekami, a otaczający rów został ostatecznie zasypany ziemią. Jednak luźniejsza gleba zatrzymuje więcej wilgoci niż otaczająca ją ziemia i inaczej odbija radar. Wynikiem zdjęć radarowych jest przypadkowo idealne logo archeologii epoki Wikingów: kadłub statku w kole. Statek Gjellestad, największy nordycki statek pogrzebowy, jaki kiedykolwiek odkryto, wyróżniał się w badaniu radarowym 2018 z tym samym charakterystycznym konturem.
Wydaje się, że oba końce statku zostały uszkodzone, najprawdopodobniej w wyniku tysiącletniej orki. Jednak większość kadłuba wydaje się być w dobrym stanie. Obrazy radarowe są wystarczająco szczegółowe, aby archeolodzy mogli rozpoznać stępkę (długie drewniane drewno, które stanowi kręgosłup statku) i pierwsze dwie deski po obu stronach. Statek miał prawdopodobnie długość od 8 do 9 metrów (26 do 30 stóp), w oparciu o długość stępki.
Kiedy zmarł potężny wódz Wikingów, został pochowany na statku. Wiązało się to z załadowaniem zwłok na statek wikingów, wypłynięciem go na morze, a następnie podpaleniem statku wikingów. Ludzie mogli oglądać płomienie tańczące wysoko w powietrzu, gdy obejmowały potężnego wojownika w drodze do zaświatów.
Według dzisiejszych standardów pogrzeby wikingów mogą wydawać się prymitywne, ale miały być spektakularnym rytuałem. Zwyczaje pogrzebowe Wikingów obejmowały palenie statków i wykonywanie skomplikowanych starożytnych obrzędów.
Jednak ten styl pochówku był prawdopodobnie zarezerwowany tylko dla kapitanów statków, szlachetnych Wikingów i niezwykle zamożnych. Statki w czasach staronordyckich wymagały kilku miesięcy na budowę i nie zostałyby zmarnowane, gdyby nie istniał dobry powód lub wystarczający poziom prestiżu.
Inną możliwością było to, że wiking został poddany kremacji, ponieważ była to typowa praktyka we wczesnej epoce wikingów. Później popioły zostały rozrzucone po morzach. Większość pochówków odkrytych w świecie Wikingów to kremacje.
Znaleziska archeologiczne, takie jak piękny statek Wikingów Gokstad odkopany w 1880 r., zapewniają dodatkowy wgląd w świat Wikingów. Kiedy eksperci ponownie otworzyli i zbadali grób w 2007 roku, mogliśmy dowiedzieć się więcej o osobie, która została uznana za jednego z najsłynniejszych norweskich wikingów – wodzu Wikingów Gokstad i jego niezwykłym pancerniku.
Statek Gokstad został zbudowany w850, w szczytowym okresie ery Wikingów. W tamtych czasach istniało zapotrzebowanie na statki, które mogłyby służyć różnym celom, a statek Gokstad był na tyle wszechstronny, że można go było wykorzystać do różnych rejsów, w tym najazdów wikingów, eksploracji i handlu.
Statkiem można było sterować zarówno żaglami, jak i wiosłami. Każda burta statku ma do dyspozycji 16 otworów na wiosła. Potrzebne były 34 osoby dla całej załogi, w tym wioślarzy, sternika i obserwatora.
Istnieją ekscytujące doniesienia o odkryciu statków grobowych z epoki Wikingów w Szwecji i Norwegii w ostatnich latach. Odkrycie kilka lat temu masowego pochówku statku Wikingów Gjellestad w Norwegii było wyjątkową okazją do poznania świata oczami Wikingów.
Archeolodzy z Norweskiego Instytutu Badań nad Dziedzictwem Kulturowym (NIKU) dokonali odkrycia przy użyciu technologii stworzonej przez Instytut Badań Archeologicznych i Archeologii Wirtualnej im. Ludwiga Boltzmanna (LBI ArchPro). Później naukowcy wykorzystali najnowocześniejszą technologię, aby stworzyć niesamowitą wirtualną wycieczkę po miejscu pochówku statku Gjellestad Viking, pozwalając widzom doświadczyć, jak wyglądało to w przeszłości.
Niedawne odkrycie radaru w Øyesletta jest zachęcające, a naukowcy mają nadzieję, że będą w stanie wykopać i przeanalizować relikty statku Wikingów. Gdy to zrobią, dowiemy się więcej o łodzi i jej historii. Istnieje możliwość odkrycia szczątków wodza Wikingów.




