An „British Journal Athenaeum z 5 kwietnia 1851 r.” wspomina osobliwą historię podróży w czasie o zagubionym nieznajomym nazywającym się „Jophar Vorin” (aka „Joseph Vorin”), którego znaleziono wędrującego zdezorientowanego w małej wiosce niedaleko Frankfurtu w Niemczech. Nie miał pojęcia, gdzie jest i jak tam dotarł. Wraz ze swoim łamanym niemieckim podróżnik mówił i pisał w dwóch różnych nieznanych językach, które nazywał Laxarianin oraz Abrahama.

Według Jofara Worina pochodził z kraju zwanego Laksarii, położony w bardzo znanej części świata zwanej Sakria który był oddzielony od Europy ogromnym oceanem. Twierdził, że celem jego podróży do Europy było poszukiwanie dawno zaginionego brata, ale podczas podróży doznał rozbicia – dokładnie tam, gdzie nie wiedział – ani nie mógł wytyczyć swojej trasy na brzegu na żadnej mapie globalnej.
Jofar powiedział dalej, że jego religia była: chrześcijański w formie i doktrynie, i że to się nazywa ispatianski. Pokazał znaczną część wiedzy geograficznej, którą odziedziczył po swojej rasie. Nazwał pięć wielkich części ziemi Sakria, Aflar, Astar, Auslar i Euplar.
John Timbs pisał o Worinie w swoim 1852 r. „Rocznik faktów w nauce i sztuce”, co było chwalone za dokładność przez inne ówczesne publikacje.
Niezależnie od tego, czy mężczyzna był zwykłym oszustem, który oszukał wieśniaków w imieniu Jophara Worina, czy naprawdę był zagubionym podróżnikiem w czasie, który przybył z tak dziwnego miejsca, które do dziś pozostaje wielką tajemnicą. Być może czas pokaże właściwie, jaka zagadka kryje się za wciągającą historią Jofara Worina i mamy nadzieję, że pewnego dnia znajdziemy odpowiedź na pytanie „Co tak naprawdę stało się z zagubionym nieznajomym Jofarem Worinem?”




