Koncepcja, że kiedyś istniały zaginione cywilizacje zamieszkane przez gigantyczne istoty, zyskała ostatnio dużą popularność wśród ludzi, przede wszystkim w wyniku rozprzestrzeniania się Internetu. Z drugiej strony, przed ostatnimi dekadami zdecydowana większość ludzi nie znała tego tematu.

Peru jest jednym z krajów, w których te starożytne historie zostały udokumentowane przez kronikarzy lub przekazane z pokolenia na pokolenie, ukazując "osobliwość" co kolonizatorzy widzieli setki lat temu.
Na naszej planecie jest specjalny region, w którym znajduje się wiele legend i opowieści, które skupiają się na legendarnych postaciach o wyjątkowej wadze. W dodatku te opowieści mają zaledwie kilkaset lat, a nie tysiące.
Historie o peruwiańskich olbrzymach znane są od XVI wieku, kiedy w ten region przybyli pierwsi hiszpańscy zdobywcy. Jedną z pierwszych relacji o peruwiańskich gigantach jest historia zdobywcy Pedro Ciezy de León, opisana w książce „Królewskie komentarze Inków i ogólna historia Peru, część pierwsza” napisany przez peruwiańskiego pisarza Inca Garcilaso de la Vega.
Pedro Cieza de León najwyraźniej nie był osobiście świadkiem gigantów, ale rozmawiał z tymi, którzy to zrobili. W swoim raporcie opisał, jak w przeszłości ludzie ogromnej postury pływali swoimi masywnymi tratwami z trzcin na brzeg, gdzie znajdowała się rodzima osada. Osada znajdowała się kiedyś na półwyspie Santa Elena, który obecnie jest częścią obszaru należącego do Ekwadoru.
Giganci wysiedli z tratw na półwyspie i rozbili obóz w pobliżu zdobywców. Podobno postanowili osiedlić się tutaj na długo, bo od razu zaczęli kopać głębokie studnie, by wydobywać z nich wodę.
Oto fragment zaczerpnięty ze starego tekstu: „Niektórzy z nich byli tak wysocy, że normalny mężczyzna ledwo sięgałby kolan. Ich kończyny były proporcjonalne do ciała, ale ich ogromne głowy z włosami do ramion były potworne. Ich oczy były wielkie jak spodki, a twarze bez brody. Część z nich była ubrana w skóry zwierzęce, ale część była w stanie naturalnym (bez ubrania). Nie było wśród nich ani jednej kobiety. Kiedy rozbili obóz, zaczęli kopać głębokie studnie, aby zdobyć wodę. Kopali je w kamienistej glebie, a następnie budowali mocne kamienne doły. Woda w nich była doskonała, zawsze świeża i dobrze smakowała.”
Gdy tylko giganci założyli swój obóz, natychmiast dokonali krwawego najazdu na wioskę miejscowych tubylców. Według opisu Ciezy de León ukradli wszystko, co było w ich zasięgu i pożerali wszystko, co mogli skonsumować, w tym ludzi!
To była przerażająca scena, kiedy ci olbrzymi ludzie zwisający z drzew, a wieśniacy uciekali przed nimi ze strachu, ponieważ byli prawie bezsilni, by się chronić. Następnie na miejscu zdewastowanej wioski giganci zbudowali swoje ogromne chaty i zatrzymali się tu, by łowić ryby i polować w tutejszych lasach.
Ta historia zakończyła się całkowicie niewiarygodnym wydarzeniem, które obejmowało m.in „jasny anioł” pojawiające się na niebie i zabierające wszystkie te olbrzymy.
Mimo to sam Cieza de León wierzył, że historia jest całkowicie prawdziwa i twierdził, że osobiście był świadkiem ogromnych kamiennych studni wykopanych przez gigantów. Pisze również, że inni zdobywcy widzieli studnie i pozostałości ogromnych domów, których rdzenni mieszkańcy tego obszaru nie byli w stanie zbudować.
Ponadto Cieza de León pisze o jeszcze ciekawszych rzeczach. Pisze, że zdobywcy znaleźli w tym rejonie bardzo duże kości ludzkie, a także kawałki zębów, które były duże i ciężkie.
„W 1550 roku w Limie usłyszałem, że kiedy był tu Jego Ekscelencja Don Antonio de Mendoza, wicekról i gubernator Nowej Hiszpanii, znaleziono kości ludzi, które były ogromne i mogły należeć do olbrzymów. Słyszałem też, że w starożytnym grobowcu w Mexico City lub w jego pobliżu znaleziono całe złoża gigantycznych kości. Ponieważ wielu mieszkańców twierdzi, że widziało ich z pierwszej ręki, możemy założyć, że te olbrzymy naprawdę istnieją i mogą należeć tylko do jednej rasy.
Kolejny dowód na istnienie starożytnych peruwiańskich gigantów można znaleźć w zapisach kapitana Juana Olmosa, który w 1543 r. wykopał starożytne pochówki w dolinie Trujillo i podobno odkrył tam kości ludzi wielkiej postury.
Kronika Ojca Cristóbala de Acuña, w której wspomina, że widział olbrzymy wysokie na 10 stóp. Później kolejny gigantyczny szkielet został znaleziony w prowincji Tucumán przez zdobywcę Agustína de Zárate i jego lud. Ogólnie rzecz biorąc, podobne historie pochodzą od hiszpańskich postaci, które odwiedziły Peru w XVI wieku i pojawiały się w XVII wieku.




