Himalaje, kraj gór i wzgórz, zaliczane są do najspokojniejszych i najbardziej atrakcyjnych miejsc w Indiach. Wiele osób znudzonych monotonnym życiem chce spędzić kilka tygodni na łonie pięknego regionu.

Chcą zbadać i zarejestrować niektóre z najbardziej niezwykłych i spektakularnych momentów, które zapamiętają do końca życia. Czy jednak ta pozornie ekscytująca przygoda może przekształcić się w coś naprawdę bezprecedensowego? Może, a może nie!
W tym ogromnym kosmosie istnieje nieskończona liczba galaktyk, z których jedną jest nasza Droga Mleczna. W samej naszej galaktyce jest prawie 200 miliardów gwiazd. Czy to możliwe, że tylko my przeżyliśmy?
Niezidentyfikowane obiekty latające (UFO) lub obce obiekty od dawna wzbudzają zainteresowanie ludzkości. Chęć dowiedzenia się więcej o życiu obcych sprawiła, że środowisko otaczające przełęcz Kongka La jest szczególnie fascynujące. Przełęcz Kongka La to skromny grzbiet oddzielający granice Indii i Chin.
Było to również miejsce konfliktu granicznego indyjsko-chińskiego w 1962 roku. Po wojnie granice zostały podzielone, a jego północno-wschodnie rozszerzenie jest uznawane w Chinach jako Aksai Chin, podczas gdy jego indyjski odpowiednik znany jest jako Ladakh.

Przełęcz Kongka La nie obejmuje stałych osiedli, jest całkowicie nieprzejezdnym terytorium i ziemią niczyją. Plotki z pewnością obfitują w brak danych naukowych ze względu na trudny i wykopany teren. Miejscowi po obu stronach granicy zgłosili kilka obserwacji UFO w okolicy.
Nie tylko to, ale twierdzą, że w przełęczy znajduje się podziemna baza UFO, w której kilka UFO schodzi i wynurza się, zanim dryfuje w pustkę. Uzasadnieniem tego założenia jest to, że głębokość skorupy ziemskiej w tym miejscu jest dwukrotnie większa niż w jakimkolwiek innym regionie planety.
Ta głębokość jest związana ze zbieżnymi granicami płyt. Granice te powstają, gdy jedna z płyt tektonicznych Ziemi spada pod drugą. W rezultacie istnieje mocna argumentacja na rzecz podziemnej bazy UFO.
Kilka incydentów z przeszłości skłoniło do zastanowienia się nad potencjałem życia, które znacznie różni się od naszego.

W 2004 r. zespół geologów był na wycieczce w rejonie Lahaul-Spiti w Himachal Pradesh, kiedy zobaczyli przypominającego robota stworzenie, wysokie na 4 stopy i spacerujące po grzbiecie górskim, które zniknęło w przełęczy, gdy grupa się do niej zbliżyła.
Wojsko indyjskie zaobserwowało obiekt w kształcie wstążki dryfujący po niebie nad jeziorem Pangong w 2012 roku. Żołnierze zbliżyli swój radar i analizator widma do obiektu, aby prawidłowo go ocenić. Pomimo tego, że przedmiot był dobrze widoczny dla ludzkiego oka, aparat nie wykrył żadnych sygnałów, wskazując na odrębny zestaw widma, a obiekty są znane ludzkości.
Niewielka grupa hinduskich pielgrzymów w drodze na górę Kailash zauważyła na zachodnim niebie przełęczy różne dziwne światła. Kiedy dopytywali się o to nieoczekiwane zdarzenie, ich przewodnik spokojnie odpowiedział, że jest to dość regularne zjawisko w tym rejonie.
Zdjęcia Google Earth wywołały więcej dyskusji niż kiedykolwiek wcześniej. Z fotografii wynika, że sąsiednie obiekty na przełęczy wydają się być swego rodzaju bazą wojskową.
Eksperci i obcy badacze zidentyfikowali anomalię w regionie na podstawie faktów i wcześniejszych spotkań. Biorąc pod uwagę powtarzający się wzór pojawiania się tych ziemskich obiektów, należy wierzyć w zjawiska nadprzyrodzone. Jednak z powodu braku konkretnych dowodów i wyjaśnień naukowych zdecydowaliśmy się pozostać nieświadomi spraw, które mogą trwale zmienić ludzkość.
Chociaż nic nie zostało wspomniane publicznie o wycieczkach UFO, rządy Indii i Chin doskonale zdają sobie sprawę z wydarzeń regionalnych. Nic nie zostało upublicznione z powodu bezpieczeństwa narodowego, a nawet bezpieczeństwa światowego, co jest o wiele ważniejsze, lub jakiejkolwiek tajnej umowy z istotami pozaziemskimi.
Ale tylko czas pokaże, kiedy prawda zostanie ujawniona i będzie to ogłuszacz, który przekształci całą cywilizację, którą postrzegamy jako najlepszą ze wszystkich.




