Co by było, gdybyś nigdy nie wierzył w duchy i paranormalne rzeczy i widział bladą kobietę wychodzącą co noc z twojej sypialni po przebudzeniu cię? Jak byś się czuł, gdy nie możesz znaleźć żadnego naukowego wyjaśnienia dla słodkiego brzmienia fortepianu dochodzącego z drugiego pokoju, podczas gdy dobrze wiesz, że w twoim domu nie ma takiego instrumentu? Oto niektóre z dokładnych scenariuszy, których rodzina Smith doświadczyła kiedyś w Heale House w Devon w Anglii.
Nawiedzenie Heale House:

Upiorna kobieta ubrana w strój z epoki edwardiańskiej wędrowała po korytarzach i sypialniach Heale Mansion w poszukiwaniu czegoś, co do niej należało. Czasami podchodziła tak blisko łóżka, że pan Alan Smith często budził się w nocy, trzęsąc się z bijącym sercem. Temu fenomenalnemu „chodzeniu duchów” zawsze towarzyszyła słodka gra na fortepianie, tak niska, jakby dobiegała z daleka, typowo jakieś klasyczne utwory Chopina.
Stopniowo ta tajemnicza obecność staje się codziennym przerażającym doświadczeniem dla rodziny Smithów i ich gości, z wyjątkiem jednego, pana Alana Smitha, ponieważ zawsze starał się znaleźć naukową logikę tych incydentów, zamiast akceptować to jako upiorny romans. Ostatecznie upiorne scenariusze wzbudziły w jego umyśle żywą ciekawość, która doprowadziła go do dalszego zbadania tematu. Znajdował związek między tymi wszystkimi dziwnymi wydarzeniami a historyczną rezydencją.
Co się działo w Domu Uzdrowienia?
Nadal byłaby to zagadka lub zaginęła z czasem jako zwykła nawiedzająca sprawa, gdyby przypadkowo właściciel „lokalnego sklepu ze śmieciami” nie zwrócił się do pana Smitha z obrazem, który należał do Heale House. Pan Smith natychmiast zidentyfikował „kobietę grającą na fortepianie” na portrecie, a także własny salon jako przedstawione w tle obrazu.

Po odkryciu obrazu pan Smith był w końcu w stanie poznać faktyczną tożsamość tej kobiety. Była to pani Bell, żona argentyńskiego hodowcy wołowiny, która mieszkała w Heale House do początku XX wieku. Była kobietą kulturalną i kochającą sztukę. Jej portret namalował znany paryski artysta Cyril Roberts. Przed śmiercią pani Bell mieszkała w tym domu, dopóki jej rodzina nie zbankrutowała i jej ulubiony, „własny portret” musiał zostać sprzedany w nędzy.
Dziwne połączenie:
Teraz nasuwają się pytania: czy to możliwe, że pani Bell, kobieta na portrecie, przychodziła codziennie do Heale House w swoim upiornym wyglądzie? Jeśli tak, to czego chciała od rodziny Smithów? Zobaczmy, co stało się później.
Kiedy pan Smith umieścił ten portret na właściwym miejscu na ścianie salonu Heale House; Ku zaskoczeniu wszystkich, wszystkie paranormalne zaburzenia nagle zniknęły i nigdy więcej jej nie widziano. Później rodzina Smith opracowała plan rozmowy z tą duszą za pomocą tablicy Ouija, ale im się to nie udało. Odeszła na zawsze, według pana Smitha.

To upiorne spotkanie zostało po raz pierwszy ujawnione w 2012 roku, kiedy pan Alan Smith zabrał ten portret na Antiques Roadshow w wieku 70 lat, a historia pojawiła się również w odcinku pokazanym na BBC One.
Oto gdzie znajduje się Heale House?

Heale House jest obecnie znany jako Lamton Court, który służy jako niezależna, non-profit Klinika Rehabilitacji Narkotyków i Alkoholu założona w 1999 roku. Znajduje się w pięknej okolicy North Devon w pobliżu miasta Bideford i tylko 40 minut od Exeter , Lampton Court jest łatwo dostępny drogą, koleją lub samolotem. Rezydencja w stylu gotyckim otoczona jest ponad 5 hektarami pięknych prywatnych ogrodów i lasów.




