Latający Holender: Legenda o statku widmo zagubionym w czasie

Czy słyszałeś kiedyś o legendzie Latającego Holendra? Może tak! Legenda tak słynna, że ​​została powielona w literaturze, w operze, a nawet była przedmiotem wielkich ekranów. Ale ta legenda ma aspekt rzeczywistości, w rzeczywistości wielu żeglarzy twierdziło, że było świadkami słynnego statku i jego załogi, i to właśnie uczyniło ten statek tajemnica.

Latający Holender
Statek widmo Latającego Holendra © Pycril, Public Domain

Latający Holender, w europejskiej legendzie morskiej statek widmo skazany na wieczne żeglowanie; Uważa się, że jego pojawienie się marynarzom sygnalizuje nieuchronną katastrofę. Chcesz wiedzieć wszystko o tym statku widmo? W Curiosm przeprowadziliśmy wyczerpujące śledztwo, a dziś przedstawiamy podsumowanie wszystkiego, co słychać o legendarnym statku widmo Latający Holender.

Legenda o Latającym Holendrze i statku widmo

Latający Holender: Legenda o statku widmo zagubionym w czasie 1
Latający Holender Alberta Pinkhama Rydera 1887 © Smithsonian American Art Museum

Legendarny statek-widmo, Latający Holender, pojawia się podczas burzliwych nocy, na środku morza, żeglując bez celu, ponieważ na to był skazany, a podróżnikom na krawędzi wraku pojawia się, aby przypomnieć im o miejscu docelowym.

Nie może dotknąć lądu, Latający Holender nigdy nie dotrze do portu, jak Syzyf wspinający się na wzgórze w mitologii greckiej, ten statek i jego historia są skazane na powtarzanie się w kółko przez wieki. To przekleństwo wieczności, od którego nikt nie może go uratować; a statek pozostanie żywy tylko w oczach tych, którzy natkną się na statek dryfujący, a następnie znikną.

Niedokończona legenda

Latający Holender: Legenda o statku widmo zagubionym w czasie 2
Latający Holender: Niedokończona legenda © Pxhere/CC-0

Hendrik Van der Decken to imię marynarza, który był kapitanem statku, który później stał się znany jako Latający Holender. Był rok 1641, kiedy kapitan Hendrik wracał do Amsterdamu z Indii i natknął się na bezlitosną burzę, która zatopiła statek.

Legenda różni się od tego miejsca, niektórzy twierdzą, że w rzeczywistości statek nie został zniszczony i nie stracili życia tej katastrofalnej nocy. Zamiast tego kapitan Hendrik zawarł pakt z diabłem, aby ocalić siebie i swoją załogę, i że z tego powodu Bóg go przeklął: zostanie uratowany, tak, ale nie będzie mógł wejść na ląd i całe życie spędzi na morzu, wędruje niespokojnie.

Twoim przeznaczeniem jest przepłynąć ocean na zawsze z zespołem zmarłych, przynosząc śmierć każdemu, kto zobaczy twoją duch statek i nigdy nie zacumujesz w żadnym porcie i nie zaznasz nawet sekundy spokoju. „Żółć będzie twoim winem, a rozgrzane do czerwoności żelazo twoim mięsem!”

Inni twierdzą, że nie był to Van der Decken, ale Bernard Fokke, także żeglarz tego samego stulecia, najszybszy żeglarz swoich czasów i który miał zawrzeć pakt z samym Lucyferem. Pewnego dnia już go nie widziano, więc założono, że zabrał go diabeł. W każdym razie, czy to Van der Decken, czy Fokke, w przeciwieństwie do tego, co dzieje się w operze Wagnera, Latający Holender nie znalazł swojego odkupienia, więc zakłada się, że nadal krąży po oceanie, a każdy marynarz może go kiedyś zobaczyć.

A statek zawsze będzie błąkał się w ciemności, pośród najgwałtowniejszych sztormów. A każdy, kto przekroczy ten przerażający statek, ujrzałby własną nieuchronną śmierć, ponieważ Holendrzy żywiliby się tylko rozżarzonym żelazem i żółcią. Przerażające, nie ma wątpliwości.

Co mówi nauka

Nauka, zawsze chętna do wyjaśnienia niewytłumaczalnego, próbowała wyjaśnić ten mit swoimi postępami. Albo, cóż, chociaż nauka nie poświęciła się konkretnie legendzie Latającego Holendra, podjęła wysiłek wyjaśnienia obserwacji statków-widm, o których żeglarze donosili od wieków: statków, które są widziane, gdy tylko znikają.

Według nauki wszystko jest spowodowane zjawiskiem załamania światła zwanym Fata Morgana. Zasadniczo jest to tak, jak podczas długiej drogi podczas męczącego słonecznego dnia, gdy postacie poruszają się lub rozwijają na horyzoncie. Jedynie, w przypadku statków, światło rozwija się w wodzie, co sprawia wrażenie, że łódź płynie w oddali, a wkrótce znika.

Latający Holender: Legenda o statku widmo zagubionym w czasie 3
Fata Morgana to złożona forma wyższego mirażu widoczna w wąskim paśmie tuż nad horyzontem. © Wikimedia Commons

Ale jest problem, którego nauka nie rozwiązuje tym problemem, a mianowicie, że większość spotkań marynarzy ze słynnym statkiem miała miejsce w nocy i podczas sztormów, co unieważniłoby tę teorię.

Latający Holender, opera Wagnera

Jako popularny mit, legenda o Latającym Holendrze sięga XVIII wieku, ale dopiero w XIX wieku została po raz pierwszy uwieczniona w operze Wagnera. Mówi się, że sam Wagner prawie wpadł na Latającego Holendra podczas sztormowej podróży do Paryża, która omal nie zakończyła się rozbiciem statku, i że to właśnie podczas sztormu po raz pierwszy usłyszał o tym statku.

To zainspirowało Wagnera do napisania słynnej opery, która uwieczniłaby tę legendę, nie tylko dlatego, że była to fantastyczna kompozycja, ale dlatego, że niosła we wszystkie zakątki europejskiej kultury mit, który do tej pory należał do marynarzy. Ta opera, podobnie jak wiele fraz Ryszarda Wagnera, na długo zapadnie w pamięci.

Latający Holender: Legenda o statku widmo zagubionym w czasie 4
Przedstawienie opery Der fliegende Holländer Richarda Wagnera. Opera Richarda Wagnera Latający Holender (1843) jest adaptacją epizodu z satyrycznej powieści Heinricha Heinego Pamiętniki pana von Schnabelewopskiego (1833), w której postać uczestniczy w teatralnym przedstawieniu Latającego Holendra w Amsterdamie. © Wikimedia Commons

Czy wiedziałeś o tej fantastycznej legendzie? Czy chciałbyś kiedyś wpaść na Latającego Holendra? Co byś zrobił, gdybyś to zobaczył? Zostaw nam swoją opinię w komentarzach, z niecierpliwością czekamy na lekturę!