Sfera Dyson może przywrócić ludzi z martwych, twierdzą naukowcy researchers

Wyobraź sobie, że w odległej przyszłości, długo po śmierci, w końcu wrócisz do życia. Tak jak wszyscy, którzy mieli swój udział w historii ludzkiej cywilizacji. Ale w tym scenariuszu powrót z martwych jest stosunkowo normalną częścią. Podróż do domu będzie o wiele dziwniejsza niż miejsce docelowe.

sfera dysoniczna
Sfera Dysona. © Flickr / djandyw.com czyli nikt

Istnieje grupa rosyjskich transhumanistów i futurystów, którzy widzą to w ten sposób: megastruktura znana jako Kula Dysona może być wykorzystana do napędzania sztucznej inteligencji o złożoności niewyobrażalnej w tej chwili, ale zdolnej do zebrania największej ilości pamięci cyfrowej ze wszystkich dostępnych cyfrowych wspomnienia. To informacja o zmarłym, aby zrekonstruować dokładną kopię cyfrową lub coś podobnego.

Po zakończeniu operacji ta cyfrowa tożsamość będzie mogła, trochę jak w San Junipero, słynnym odcinku serialu Black Mirror, wznowić swoje życie (lub rozpocząć nowe) w swego rodzaju symulowanej rzeczywistości. I nawet gdy pozorna ewolucja dobiegnie końca, w takim przypadku zostaną przeniesieni do pewnego rodzaju symulowanego raju.

Aleksiej Turchin
Aleksiej Turchin. © Facebook/Alexey Turchin

Oprócz serialu telewizyjnego, prawdziwa idea kryje się za Aleksiejem Turchinem, który myśli o tych kwestiach od czasu śmierci 11-letniego kolegi szkolnego i jego kolegi Maksyma Czerniakowa w artykule zatytułowanym Klasyfikujące podejścia do technologicznego zmartwychwstania .

Pracowali nad tym od kilku lat i faktycznie stanowi on ich plan C zmartwychwstania, ponieważ plany A, B i D odnoszą się odpowiednio do wydłużania biologicznego istnienia, wiecznej kriokonserwacji i ambitnej nieśmiertelności kwantowej.

Mapa drogowa nieśmiertelności
Mapa drogowa nieśmiertelności. © Aleksiej Turchin

W 2007 roku Turchin zaczął aktywnie uczestniczyć w Rosyjskim Ruchu Transhumanistycznym, zaangażował się także w politykę i poświęcił się ciałem i duszą swojej Mapie Drogowej do Nieśmiertelności, rejestrując wszystkie aspekty swojego życia i dni. Na przykład zapamiętaj każdy sen, każdą rozmowę i codzienne doświadczenia, które masz.

Mówi, że jest to niezbędna platforma, aby sztuczna inteligencja przyszłości mogła zrodzić jej cyfrową kopię w dokładnych warunkach psychicznych i jak najbardziej wierną temu, jak była w „pierwszym” życiu biologicznym.

Podstawowym krokiem, jak Turchin wyjaśnia PopMec, jest to, że po stworzeniu cyfrowej kopii wszystko będzie możliwe. Na przykład będzie możliwa ta odległa przyszłość, którą wyobraża sobie transhumanista, integrując ją w replikę swojego organizmu sztucznie odtworzoną ze śladów DNA.

Podstawowy problem polega na tym, że chodziłoby o reanimację, przede wszystkim w formacie cyfrowym, wszystkich ludzi, po których istnieje udokumentowany ślad. Kilka miliardów ludzi. Operacja niezrównoważona z energetycznego, a przede wszystkim obliczeniowego punktu widzenia. W tym celu, wyjaśniają dwaj futurolodzy, potrzebujemy czegoś takiego jak Słońce, sfera Dysona, która będzie wspierać całą globalną operację zmartwychwstania.

Freeman Dyson i kula Dyson
Freeman Dyson i sfera Dysona. © Wikipedia Commons

Czym jest sfera Dysona? Całkowicie hipotetyczna megastruktura wyobrażona w 1960 roku przez fizyka Freemana Dysona w badaniu z 1960 roku zatytułowanym „Szukaj sztucznych gwiezdnych źródeł promieniowania podczerwonego”. Jest to rodzaj ogromnej skorupy, którą owija się ciało gwiazdy, aby przechwycić przynajmniej część uwolnionej monstrualnej energii (w ciągu zaledwie jednego roku nasza gwiazda emituje około 12 bilionów dżuli, zamieniając nieskończenie małą część swojej masy w energię). Więcej niż jedna struktura, gęsty system satelitów poświęconych konwersji energii słonecznej, połączonych ze sobą.

Tego materiału, z całym szacunkiem ze strony bardzo żarliwego zmarłego Dysona, a także rosyjskich transhumanistów, nie da się zbudować. W rzeczywistości zawsze będzie to całkowicie niepraktyczne, wyjaśnia Stuart Armstrong z Instytutu Przyszłości Ludzkości w Oksfordzie, ekspert od megastruktur.

Ekspert twierdzi, że wytrzymałość na rozciąganie wymagana do zapobieżenia samoistnemu pęknięciu hipotetycznej kuli Dysona znacznie przewyższa wytrzymałość jakiegokolwiek znanego materiału. Ponadto struktura nie wiązałaby się grawitacyjnie ze swoją gwiazdą w stabilny sposób. Gdyby jakakolwiek część kuli została zepchnięta bliżej gwiazdy, na przykład przez uderzenie meteorytu, ta część byłaby preferencyjnie przyciągnięta w kierunku gwiazdy, powodując niestabilność i zawalenie się układu.

Ludzie nie zbudują takiej maszyny energetycznej. Będą to, ponownie uruchamia Turchin, nanoroboty, które mogą najpierw wydobyć przydatne materiały z jakiejś planety, a następnie wykorzystać je do stworzenia takiej powierzchni. Nawet jeśli nam się to uda, a w tym podążamy niewiele więcej niż złudzeniami Rosjanina, sama koncepcja cyfrowego zmartwychwstania, że ​​wysiłek zostanie skierowany, nie wydaje się możliwa.

Stephen Holler, profesor fizyki na Uniwersytecie Fordham, mówi w rzeczywistości, że „nie jest możliwe poddanie kogoś takim samym warunkom rozwojowym, jakie miał w życiu, ponieważ zakłada to, że wszystkie jego warunki rozwojowe są znane”. W historii danej osoby jest zbyt wiele rzeczy, których nigdy nie poznamy, a które ukształtowały ich istnienie – wskrzeszenie kogoś w ten sposób jest naprawdę złożone.

Być może da się wyprodukować „cyfrowy bliźniak”, coś nieco innego, co w każdym przypadku przekształci się w inną osobę, nową jednostkę, gdy nie ma danych, które można naprawdę powielić, skąd pochodzą. Krótko mówiąc, każda kopia cyfrowa zawsze będzie się różnić od oryginału organicznego.

Cyfrowy bliźniak
Cyfrowy bliźniak.

A potem pojawia się problem ściśle związany z filozoficzną kondycją istot ludzkich: kto powinien być kiedykolwiek zainteresowany, pyta Kelly Smith z Clemson University, w zaangażowaniu się w podobny projekt, z którego „dzieci nie skorzystają, ale ani dzieci dzieci dzieci dzieci, ale ludzie, którzy będą żyć być może za tysiąc lat?” Nie wspominając już o tym, że w pewnym momencie, naprawdę daleko, Słońce przekształci się w supernową i cały system przestanie istnieć.