Incydent na Przełęczy Diatłowa: Okropny los 9 sowieckich turystów

Incydent na Przełęczy Diatłowa to tajemnicza śmierć dziewięciu turystów w górach Kholat Syakhl w północnym paśmie Uralu, która miała miejsce w lutym 1959 roku. Ich ciała odnaleziono dopiero w maju tego roku. Stwierdzono, że większość ofiar zmarła z powodu hipotermii po dziwnym opuszczeniu namiotu (przy burzowej pogodzie od -25 do -30°C) wysoko na odsłoniętym zboczu góry. Pozostały buty, dwie z nich miały popękane czaszki, dwie miały połamane żebra, a jednej brakowało języka, oczu i części warg. Badania kryminalistyczne wykazały, że ubrania niektórych ofiar były silnie radioaktywne. Nie było żadnego świadka ani ocalałego, który mógłby złożyć jakiekolwiek zeznania, a radzieccy śledczy uznali przyczynę ich śmierci za „nieodpartą siłę naturalną”, najprawdopodobniej lawinę.

Incydent na przełęczy Diatłowa opowiada o tajemniczej śmierci dziewięciu sowieckich wędrowców na górze Kholat Siakhl w północnym paśmie gór Ural w Rosji. Tragiczny, ale przerażający incydent miał miejsce między 1 a 2 lutego 1959 roku, a wszystkie ciała odzyskano dopiero w maju. Od tego czasu region, w którym doszło do incydentu, nosi nazwę „Przełęcz Diatłowa”, od nazwiska lidera grupy narciarskiej Igora Diatłowa. A Plemię Mansów regionu nazywają to miejsce „Górą Umarłych” w swoim ojczystym języku.

W tym artykule podsumowaliśmy całą historię incydentu na Przełęczy Diatłowa, aby poznać możliwe wyjaśnienia tego, co mogło przydarzyć się 9 doświadczonym rosyjskim turystom, którzy straszliwie zginęli w rejonie górskim Przełęczy Diatłowa podczas tego pamiętnego wydarzenia.

Grupa narciarska Incydent na Przełęczy Diatłowa

Grupa incydentów Diatłowa
Grupa Diatłowa z członkami klubu sportowego w Vizhai, 27 stycznia. Domena publiczna

Powstała grupa na wyprawę narciarską przez północny Ural w obwodzie swierdłowskim. Pierwotna grupa, kierowana przez Igora Diatłowa, składała się z ośmiu mężczyzn i dwóch kobiet. Większość stanowili studenci lub absolwenci Politechniki Uralskiej, która obecnie jest przemianowana na Uralski Uniwersytet Federalny. Ich imiona i wiek podano poniżej odpowiednio:

  • Igor Aleksiejewicz Diatłow, przywódca grupy, urodził się 13 stycznia 1936 r., zmarł w wieku 23 lat.
  • Jurij Nikołajewicz Doroszenko urodził się 29 stycznia 1938 r., zmarł w wieku 21 lat.
  • Ludmiła Aleksandrowna Dubinina, urodzona 12 maja 1938 r., zmarła w wieku 20 lat.
  • Jurij (Gruzja) Aleksiejewicz Krivonischenko, urodził się 7 lutego 1935 r., zmarł w wieku 23 lat.
  • Aleksander Siergiejewicz Kolewatow, urodził się 16 listopada 1934 r., zmarł w wieku 24 lat.
  • Zinaida Alekseevna Kolmogorova, urodzona 12 stycznia 1937 r., zmarła w wieku 22 lat.
  • Rustem Władimirowicz Słobodin, urodził się 11 stycznia 1936 r., zmarł w wieku 23 lat.
  • Mikołaj Władimirowicz Thibeaux-Brignolles, urodził się 8 lipca 1935 r., zmarł w wieku 23 lat.
  • Siemion (Aleksander) Aleksiejewicz Zołotariow, urodził się 2 lutego 1921 r., zmarł w wieku 38 lat.
  • Jurij Jefimowicz Judin, kierownik wyprawy, który urodził się 19 lipca 1937 r. i jako jedyny nie zginął w „incydencie na Przełęczy Diatłowa”. Zmarł później w dniu 27 kwietnia 2013 roku w wieku 75 lat.

Cel i trudność wyprawy

Celem wyprawy było dotarcie do Otorten, góry położonej 10 kilometrów na północ od miejsca, w którym doszło do tragicznego zdarzenia. Trasa ta w lutym została oszacowana na Kategoria III, co oznacza najtrudniejszy do pokonania. Ale nie było to problemem dla grupy narciarskiej, ponieważ wszyscy członkowie mieli doświadczenie w długich wycieczkach narciarskich i wyprawach górskich.

Dziwny zaginiony raport grupy Diatłowa

Rozpoczęli marsz w kierunku Otorten z Vizhai 27 stycznia. Diatłow poinformował podczas ekspedycji, że 12 lutego wyśle ​​telegram do ich klubu sportowego. Ale kiedy minął 12, nie otrzymali żadnych wiadomości i wszyscy zaginęli. Wkrótce rząd rozpoczął szeroko zakrojone poszukiwania zaginionej grupy narciarzy.

Dziwaczne odkrycie członków grupy Diatłowa w tajemniczych okolicznościach

26 lutego sowieccy śledczy znaleźli porzucony i poważnie uszkodzony namiot zaginionej grupy na Kholat Siakhl. A kemping całkowicie ich zaskoczył. Według Michaiła Szarawina, studenta, który znalazł namiot, „namiot był do połowy zburzony i pokryty śniegiem. Była pusta, a wszystkie rzeczy grupy i buty zostały pozostawione. Śledczy dochodzą do wniosku, że namiot został rozcięty od wewnątrz.

Namiot incydentu Diatłowa
Widok na namiot znaleziony przez sowieckich śledczych 26 lutego 1959 r. East2West

Następnie znaleźli osiem lub dziewięć zestawów śladów pozostawionych przez ludzi, którzy mieli na sobie tylko skarpetki, jeden but lub nawet byli boso, które można było śledzić, prowadząc w dół w kierunku skraju pobliskiego lasu, po przeciwnej stronie przełęczy, 1.5 kilometrów na północny wschód. Jednak po 500 metrach ślad śladu pokrył się śniegiem.

Na skraju pobliskiego lasu, pod dużym cedrem, badacze odkryli kolejną tajemniczą scenę. Byli świadkami wciąż płonącego niewielkiego ogniska, wraz z dwoma pierwszymi ciałami, bez butów i ubranymi tylko w bieliznę, Kriwoniszczenki i Doroszenki. Gałęzie drzewa były połamane do wysokości pięciu metrów, co sugerowało, że jeden z narciarzy wspiął się na górę, żeby czegoś szukać, być może obozu.

Incydent na Przełęczy Diatłowa
Ciała Jurija Krivonischenko i Jurija Doroszenki.

W ciągu kilku minut, między cedrem a obozem, śledczy znaleźli jeszcze trzy zwłoki: Diatłowa, Kołmogorowej i Słobodina, którzy zdawali się ginąć w pozach sugerujących, że próbowali wrócić do namiotu. Zostały znalezione osobno w odległości odpowiednio 300, 480 i 630 metrów od drzewa.

Incydent na Przełęczy Diatłowa: Okropny los 9 sowieckich turystów 1
Od góry do dołu: ciała Diatłowa, Kołmogorowej i Slobodina.

Poszukiwanie pozostałych czterech podróżnych trwało ponad dwa miesiące. W końcu znaleziono je 4 maja pod czterema metrami śniegu w wąwozie 75 metrów dalej w lesie od tego drzewa cedrowego, gdzie wcześniej znajdowano inne.

Incydent na Przełęczy Diatłowa: Okropny los 9 sowieckich turystów 2
Od lewej do prawej: ciała Kolevatova, Zolotaryova i Thibeaux-Brignollesa w wąwozie. Ciało Ludmiły Dubininy na kolanach, z twarzą i klatką piersiową przyciśniętą do skały.

Ta czwórka była lepiej ubrana niż pozostali i pojawiły się znaki wskazujące, że ci, którzy zmarli pierwsi, najwyraźniej zrezygnowali ze swoich ubrań. Zołotariow miał na sobie płaszcz i czapkę ze sztucznego futra Dubininy, podczas gdy stopa Dubininy była owinięta kawałkiem wełnianych spodni Kriwoniszenko.

Raporty kryminalistyczne dotyczące ofiar incydentu na Przełęczy Diatłowa

Śledztwo prawne rozpoczęło się natychmiast po znalezieniu pierwszych pięciu ciał. Badanie lekarskie nie wykazało obrażeń, które mogłyby doprowadzić do ich śmierci, i ostatecznie stwierdzono, że wszyscy zmarli z powodu hipotermii. Slobodin miał małe pęknięcie w czaszce, ale nie uważano, że jest to śmiertelna rana.

Badanie pozostałych czterech ciał – znalezionych w maju – zmieniło narrację o tym, co wydarzyło się podczas incydentu. Trzech narciarzy odniosło śmiertelne obrażenia:

Thibeaux-Brignolles miał poważne uszkodzenia czaszki, a Dubinina i Zolotaryov mieli poważne złamania klatki piersiowej. Według dr Borisa Vozrozhdenny'ego siła potrzebna do spowodowania takich uszkodzeń byłaby niezwykle wysoka, porównując ją z siłą wypadku samochodowego. Warto zauważyć, że ciała nie miały ran zewnętrznych związanych ze złamaniami kości, tak jakby były poddane działaniu wysokiego ciśnienia.

Jednak poważne obrażenia zewnętrzne znaleziono u Dubininy, której brakowało języka, oczu, części warg, a także tkanki twarzy i fragmentu kości czaszki; miała też rozległą macerację skóry rąk. Twierdzono, że Dubininę znaleziono leżącą twarzą w dół w małym strumieniu, który płynął pod śniegiem, a jej zewnętrzne obrażenia były zgodne z rozkładem w wilgotnym środowisku i prawdopodobnie nie miały związku z jej śmiercią.

Tajemnice, które pozostawił po sobie incydent na Przełęczy Diatłowa

Incydent na Przełęczy Diatłowa: Okropny los 9 sowieckich turystów 3
©Wikipedia

Chociaż temperatura była bardzo niska, około -25 do -30 °C z burzą, zmarli byli tylko częściowo ubrani. Niektórzy mieli nawet jeden but, inni nie mieli butów lub nosili tylko skarpetki. Niektóre znaleziono owinięte w strzępy podartych ubrań, które wydawały się być odcięte od tych, którzy już nie żyli.

Incydent na Przełęczy Diatłowa: Okropny los 9 sowieckich turystów 4
Mapa lokalizacji incydentu na Przełęczy Diatłowa

Z relacji dziennikarza na temat dostępnych fragmentów akt śledztwa wynika, że ​​stwierdza on:

  • Sześciu członków grupy zmarło z powodu hipotermii, a trzy odniosły śmiertelne obrażenia.
  • Nie było żadnych śladów innych ludzi w pobliżu Kholat Syakhl poza dziewięcioma narciarzami.
  • Namiot został rozdarty od środka.
  • Ofiary zmarły 6-8 godzin po ostatnim posiłku.
  • Ślady z obozu wskazywały, że wszyscy członkowie grupy opuścili kemping z własnej woli, pieszo.
  • Wygląd ich zwłok miał lekko pomarańczowy, uschnięty odcień.
  • Udostępnione dokumenty nie zawierały informacji o stanie narządów wewnętrznych narciarzy.
  • Nie było ocalałych z incydentu, którzy mogliby opowiedzieć tę historię.

Teorie kryjące się za zagadką zdarzenia na Przełęczy Diatłowa

Gdy tajemnica się zaczyna, ludzie wymyślają również szereg racjonalnych myśli, aby naszkicować rzeczywiste przyczyny dziwnej śmierci incydentu na Przełęczy Diatłowa. Niektóre z nich są tutaj krótko przytoczone:

Zostali zaatakowani i zabici przez rdzenną ludność

Pojawiły się wstępne spekulacje, że rdzenni mieszkańcy Mansów mogli zaatakować i zamordować grupę za wkroczenie na ich ziemie, ale dogłębne śledztwo wykazało, że charakter ich śmierci nie potwierdza tej hipotezy; same ślady wędrowców były widoczne i nie wykazywały żadnych śladów walki wręcz.

Aby obalić teorię ataku ze strony rdzennej ludności, dr Boris Vozrozhdenny wysunął kolejny wniosek, że śmiertelne obrażenia trzech ciał nie mogły być spowodowane przez innego człowieka, „ponieważ siła uderzeń była zbyt silna i żadna tkanka miękka nie została uszkodzona”.

Doświadczyli pewnego rodzaju halucynacji wzrokowych spowodowanych hipotermią

Podczas gdy wielu uważa, że ​​mogą doświadczać niektórych intensywne epizody psychologiczne takie jak halucynacje wzrokowe spowodowane hipotermią w ekstremalnie niskich temperaturach.

Ciężka hipotermia ostatecznie prowadzi do niewydolności serca i układu oddechowego, a następnie do śmierci. Hipotermia pojawia się stopniowo. Często występuje przeziębienie, stan zapalny skóry, halucynacje, brak odruchów, stałe rozszerzone źrenice, niskie ciśnienie krwi, obrzęk płuc i często nie ma dreszczy.

Wraz ze spadkiem temperatury ciała efekt chłodzenia ma również znaczący wpływ na nasze zmysły. Osoby z hipotermią stają się bardzo zdezorientowane; kończąc na halucynacjach. Irracjonalne myślenie i zachowanie to powszechna wczesna oznaka hipotermii, a gdy ofiara zbliża się do śmierci, paradoksalnie może postrzegać siebie jako przegrzanie – powodując, że zdejmie ubranie.

Prawdopodobnie zamordowali się nawzajem podczas romantycznego spotkania

Inni badacze zaczęli testować teorię, że zgony były wynikiem jakiejś kłótni w grupie, która wymknęła się spod kontroli, prawdopodobnie związanej z romantycznym spotkaniem (istniała historia randek między kilkoma członkami), które mogłyby wyjaśnić niektóre z brak ubrań. Ale ludzie, którzy znali grupę narciarską, mówili, że są w dużej mierze harmonijni.

Przed śmiercią doświadczyli jednego lub więcej ataków paniki

Inne wyjaśnienia obejmują testy narkotykowe, które spowodowały gwałtowne zachowanie turystów i niezwykłe wydarzenie pogodowe znane jako infradźwięk, spowodowane szczególnymi wzorcami wiatru, które mogą prowadzić do ataków paniki u ludzi, ponieważ fale dźwiękowe o niskiej częstotliwości tworzą rodzaj hałaśliwej, nie do zniesienia sytuacji w umyśle.

Zostali zabici przez istoty nadprzyrodzone

Niektórzy ludzie faktycznie zaczęli zakładać, że sprawcami incydentu na Przełęczy Diatłowa są nieludzie napastnicy. Według nich, wędrowcy zostali zabici przez menka, rodzaj rosyjskiego yeti, aby wyjaśnić ogromną siłę i moc niezbędną do spowodowania obrażeń u trzech wędrowców.

Działania paranormalne i tajna broń stojąca za ich tajemniczą śmiercią

Wyjaśnienie tajnej broni jest popularne, ponieważ jest częściowo poparte zeznaniami innej grupy wędrownej, która tej samej nocy biwakuje 50 kilometrów od zespołu Przełęczy Diatłowa. Ta druga grupa mówiła o dziwnych pomarańczowych kulach unoszących się na niebie wokół Kholat Syakhl. Podczas gdy niektórzy również interpretują to wydarzenie jako odległe eksplozje.

Lew Iwanow, główny śledczy incydentu na Przełęczy Diatłowa, powiedział: „Podejrzewałem wtedy i jestem prawie pewien, że te jasne latające kule miały bezpośredni związek ze śmiercią grupy” kiedy udzielił wywiadu małej kazachskiej gazecie w 1990 roku. Cenzura i tajemnica w ZSRR zmusiły go do porzucenia tej linii śledztwa.

Zmarli w wyniku zatrucia popromiennego

Inni detektywi wskazują na doniesienia o niewielkich ilościach promieniowania wykrytych na niektórych ciałach, co prowadzi do szalonych teorii, że wędrowcy zostali zabici przez jakąś tajną radioaktywną broń po natknięciu się na tajne testy rządowe. Zwolennicy tej idei podkreślają dziwny wygląd ciał na pogrzebach; zwłoki miały lekko pomarańczowy, uschnięty odcień.

Ale gdyby promieniowanie było główną przyczyną ich zgonów, podczas badania ciał odnotowano by więcej niż skromne poziomy. Pomarańczowy odcień zwłok nie jest zaskakujący, biorąc pod uwagę mroźne warunki, w jakich siedzieli tygodniami. Można powiedzieć, że zostały częściowo zmumifikowane na mrozie.

Końcowe przemyślenia

W tamtym czasie werdykt brzmiał, że wszyscy członkowie grupy zginęli z powodu nieodpartej siły natury. Śledztwo zostało oficjalnie przerwane w maju 1959 r. z powodu nieobecności winnego. Akta trafiły do ​​tajnego archiwum, a kserokopie sprawy stały się dostępne dopiero w latach 1990., chociaż brakowało niektórych części. W ostatnim czasie, pomimo tysięcy prób i sześćdziesięciu lat spekulacji na temat tajemniczej śmierci dziewięciu sowieckich turystów na rosyjskim Uralu w 1959 roku, „incydent na Przełęczy Diatłowa” nadal pozostaje jedną z największych niewyjaśnionych zagadek na świecie.

Incydent na Przełęczy Diatłowa: Okropny los 9 sowieckich turystów 5
© Goodreads

Teraz „Tragedia Przełęczy Diatłowa” stała się tematem wielu kolejnych filmów i książek, uznając ją za jedną z największych tajemnic XX wieku. „Martwa góra”, „Góra umarłych” oraz „Przełęcz diabła” są znacząco niektóre z nich.

WIDEO: Incydent na Przełęczy Diatłowa