W październiku 2016 r. Amerykańskie Towarzystwo Genetyki Człowieka zorganizowało doroczne spotkanie, a wnioski, do których doszli, były zdumiewające. Zebrane przez nich dane pokazują, że ludzie w Melanezji (obszar na południowym Pacyfiku, który otacza Papuę Nową Gwineę i sąsiednie wyspy) mogą mieć w swoim DNA pewne nieznane geny. Genetycy uważają, że nierozpoznany DNA należy do nieznanego wcześniej gatunku humanoidów.

Według Ryana Bohlendera, jednego z badaczy biorących udział w badaniu, gatunek nie jest neandertalczykiem ani denisowianem, ale czymś innym. „Tracimy populację lub błędnie interpretujemy coś na temat związków” powiedział.
Denisovanie reprezentują wymarły gatunek należący do rodzaju hominidów. Zostały nazwane na cześć odkrycia w jaskini Denisova w syberyjskich górach Ałtaju, gdzie znaleziono pierwszy fragment kości należącej do tego gatunku. Niewiele wiadomo o tym naszym enigmatycznym kuzynie. Natomiast o mieszkańcach Melanezji nie wiadomo na razie zbyt wiele.„Historia ludzkości jest znacznie bardziej skomplikowana, niż myśleliśmy” powiedział Bohlender.

Tak to jest. Ale kawałek po kawałku na jaw wychodzi złożona przeszłość ludzkości. A takie odkrycia wydają się wskazywać w jednym kierunku: nie możemy być tym, za kogo się uważamy. Oto cytat z badania, który (prawdopodobnie) docenisz:
„Przy założeniach dotyczących wielkości populacji i najnowszych dat separacji populacji zaczerpniętych z literatury, szacujemy datę separacji archaiczno-nowoczesnej na ~ 440,000 300 ± XNUMX lat temu dla wszystkich współczesnych populacji ludzkich”.
Jeśli ten numer nie dzwoni dzwonkiem, powtórz Hipoteza Anunnaki. Według historii Genesis, dwunasta planeta, znana jako Nibiru, była zamieszkana przez humanoidy bardzo podobne do nas, czyli ludzi. Po tym, jak napotkali poważny problem w atmosferze, wyruszyli w podróż przez Układ Słoneczny, aby znaleźć złoto, unikalny i znaczący metal, który mógłby uzdrowić ich planetę.
Kiedy Nibiru zbliżył się do orbity Ziemi, około 432,000 XNUMX lat przed Chrystusem, Nibiruanie użyli statku kosmicznego, aby wysłać ludzi i niezbędne towary ze swojej planety na Ziemię. Po dotarciu na powierzchnię zaawansowane istoty założyły bazy w starożytnej Mezopotamii.
Wielu wierzy, że to jest prawdziwy powód stworzenia ludzkości – w laboratoriach genetyków Anunnaki. A to ostatnie badanie i wiele innych odkryć potwierdza tę hipotezę niemal codziennie. Oferuje wizję, która może odpowiedzieć na jedno z naszych najstarszych i najważniejszych pytań: Kim jesteśmy?
Aby uzyskać niepodważalne rozwiązanie tej świeckiej zagadki, musimy kopać głęboko tam, gdzie nikt wcześniej nie badał. Ale trudniej to powiedzieć niż zrobić. Innym sposobem, aby to zrobić, byłaby analiza ukrytych mikroskopijnych zapisów w każdym z nas. Anunnaki wiedzieli, że ich DNA jest kluczem do inżynierii idealnego niewolnika. W naszych niekończących się poszukiwaniach naszej prawdziwej linii musimy robić to samo, co ludzie.
W niedawnym wysiłku inna grupa naukowców doszła do podobnego wniosku. Naukowcy pod kierunkiem genetyka ewolucyjnego Eske Willersleva z Muzeum Historii Naturalnej w Danii zbadali próbki DNA pobrane od 83 aborygenów. Przetestowali również 25 uczestników z rdzennych górskich populacji Papui Nowej Gwinei.
Ku ich zaskoczeniu naukowcy odkryli egzotyczny DNA, podobny do Denisovana w genomach badanych ochotników. Należy pamiętać, że naukowcy nazwali go identycznym z Denisovanem. Jednak grupa, która scedowała swoje geny na przodków uczestników, jest całkowicie nieznana. „Kim jest ta grupa, nie wiemy” - powiedział Willerslev. My też nie, ale przychodzi mi na myśl konkretny tłum.
Nic dziwnego, że takie odkrycia są zawsze dokonywane podczas badania genomu odległych populacji. Przez wieki te izolowane grupy miały niewielki kontakt ze światem zewnętrznym. Żyli i rozmnażali się w zamkniętych społecznościach, co znajduje odzwierciedlenie w ich genomie. Im bogatsze i bardziej zróżnicowane pochodzenie, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że poszczególne geny pozostaną niezmienione. W przypadku australijskich i melanezyjskich aborygenów izolacja oznacza, że w ciągu ich istnienia zmieniono mniej genów.

Nietrudno wyobrazić sobie tę alternatywną wersję naszej przeszłości. Anunnaki przybywają na Ziemię, bawią się w Boga i tworzą ludzkość. Główny naukowiec Enki i naczelny lekarz Nint wykorzystują manipulacje genetyczne i zapłodnienie in vitro, aby stworzyć człowieka na swój obraz. Wykorzystują społeczeństwo do swoich celów, a kiedy im to odpowiada, sieją zniszczenie w postaci powodzi biblijnych Proporcji – części historii stłumionej przez spisek.
Następnie niektóre wybrane istoty ludzkie są chronione przez frakcję Anunnaki, która postanowiła sprzeciwić się protokołowi. Przetrwają i rozprzestrzeniają się w każdym zakątku globu. Mijają tysiące pokoleń, a genomy tych, którzy „uspołeczniają” więcej, mieszają się nie do poznania. Ale w niektórych miejscach płomień twórców wciąż płonie.




