Zaledwie kilka metrów od ruchliwej stacji kolejowej w centrum Paryża dokonano archeologicznego odkrycia. To niesamowite odkrycie ujawniło 50 grobów, które dają rzadki wgląd w życie ludzi, którzy żyli w Lutetii, prekursorce stolicy Francji, prawie 2,000 lat temu.

Odkrycie 50 grobów na tej nekropolii to niezwykłe znalezisko, dające wgląd w życie i tradycje minionej epoki. Szczątki osób pochowanych tutaj dają fascynujący wgląd w starożytny świat, a odkrycie już zaczęło zmieniać nasze rozumienie historii Paryża.
Pomimo kilku prac drogowych na przestrzeni lat, a także budowy stacji Port-Royal na historycznym lewym brzegu Sekwany w latach 1970., podziemna nekropolia nigdy nie została odkryta. Jednak plany nowego wyjścia ze stacji kolejowej wywołały wykopaliska archeologiczne.

Camille Colonna, antropolog z francuskiego Narodowego Instytutu Zapobiegawczych Badań Archeologicznych (INRAP), stwierdziła na konferencji prasowej, że istnieją już „silne podejrzenia”, że miejsce to znajdowało się w pobliżu południowej nekropolii Lutetii.
Nekropolia „św. Jakuba”., najważniejsze miejsce pochówku w galijsko-rzymskim mieście Lutetia, zostało wcześniej odkopane w XIX wieku. Z grobowców zabrano tylko cenne artefakty, pozostawiając po sobie liczne kości, ofiary pogrzebowe i inne relikwie.

Nekropolia została następnie zakryta i ponownie zagubiona w czasie. Ekipa INRAP odkryła region, którego nigdy wcześniej nie badano. „Nikt tego nie widział od starożytności” – powiedział prezes INRAP Dominique Garcia.
Naukowcy byli również uradowani odkryciem szkieletu z monetą w ustach, co pozwoliło im datować pochówek na II wiek naszej ery. Wykopaliska, które rozpoczęły się w marcu 2023 r., odsłoniły 50 grobów, z których wszystkie służyły do pochówku, a nie kremacji, która również była wówczas powszechna.
Uważa się, że szczątki mężczyzn, kobiet i dzieci należą do Parisii, ludności galijskiej, która mieszkała w Lutetii podczas rządów Cesarstwa Rzymskiego w mieście nad brzegiem Sekwany.
Szkielety zostały pochowane w drewnianych trumnach, które teraz można było rozpoznać tylko po paznokciach. Ponad połowa z nich została pochowana z prezentami, takimi jak ceramiczne dzbany i puchary. Grosz był często wkładany do trumny, a nawet do ust zmarłego, praktyka znana wówczas jako obol Charona.
Charon jest przewoźnik Hadesu w mitologii greckiej, a waluta była uważana za łapówkę za transport dusz zmarłych przez rzekę Styks.
Naukowcy odkryli również buty w grobowcach, identyfikując je na podstawie małych gwoździ w podeszwach. Według Colonny buty znajdowały się albo u stóp zmarłych, albo obok nich, jak ofiara.

Znaleziono także biżuterię, spinki do włosów i paski. Szkielety świni i innego małego zwierzęcia zostały odkryte w jamie, w której uważano, że zwierzęta składano w ofierze bogom. W przeciwieństwie do wykopalisk z XIX wieku, tym razem załoga chce usunąć wszystko z nekropolii do badań.
„Pozwoli nam to zrozumieć życie paryżan poprzez ich obrzędy pogrzebowe, a także ich zdrowie poprzez badanie ich DNA” – powiedział Colonna.
Garcia stwierdził ponadto, że starożytna historia Paryża „ogólnie nie była dobrze znana”. Odkopane groby otwierają „okno na świat Paryża w starożytności” – dodał.
Odkrycie starożytnej nekropolii obok dworca kolejowego jest interesującym znaleziskiem, które rzuca światło na bogatą historię miasta. To przypomnienie, że historia jest wokół nas i nigdy nie wiemy, co możemy odkryć tuż pod naszymi stopami w naszym codziennym otoczeniu.
Podczas gdy archeolodzy nadal badają ten obszar, ekscytujące jest wyobrażenie sobie, jakie inne sekrety starożytnego Paryża może ujawnić to miejsce. Z niecierpliwością czekamy na dalsze informacje o wynikach trwających prac archeologicznych w Paryżu.




