Według nowych badań ludzie z epoki kamienia mogli celowo zapuszczać się do ubogich w tlen jaskiń, aby malować, mając jednocześnie doświadczenia poza ciałem i halucynacje.

Analizując malowidła naskalne z okresu górnego paleolitu, około 40,000 14,000 do XNUMX XNUMX lat temu, naukowcy z Uniwersytetu w Tel Awiwie odkryli, że wiele z nich znajdowało się w wąskich korytarzach lub przejściach głęboko w żeglownych systemach jaskiń ze sztucznym światłem.
Badanie koncentruje się na zdobionych jaskiniach w Europie, głównie w Hiszpanii i Francji, i przedstawia wyjaśnienie, dlaczego malarze jaskiniowi wybierali dekorowanie obszarów głęboko w systemach jaskiń.
„Wydaje się, że ludzie z górnego paleolitu prawie nie wykorzystywali wnętrza głębokich jaskiń do codziennych czynności domowych. Takie działania prowadzono głównie w miejscach plenerowych, skalnych schronach czy wejściach do jaskiń.” czytamy w badaniu. Ale dlaczego ludzie mieliby trudzić się chodzeniem przez wąskie korytarze w jaskiniach, aby tworzyć sztukę?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, grupa badaczy z Uniwersytetu w Tel Awiwie skupiła się na cechach tak głębokich, wąskich jaskiń, zwłaszcza tych, które do nawigacji wymagają sztucznego światła: niskim poziomie tlenu. Naukowcy przeprowadzili symulacje komputerowe modelowych jaskiń o różnych długościach korytarzy, które prowadzą do nieco większych obszarów „hali”, w których można znaleźć obrazy, i przeanalizowali zmiany stężenia tlenu, gdyby osoba stała w różnych częściach jaskini paląc pochodnię. Ogień, taki jak pochodnie, jest jednym z kilku czynników wyczerpujących tlen w jaskiniach.
Odkryli, że stężenie tlenu zależy od wysokości korytarzy, przy czym krótsze korytarze mają mniej tlenu. W większości symulacji stężenie tlenu spadło z poziomu atmosfery naturalnej z 21% do 18% po przebywaniu w jaskiniach tylko przez około 15 minut.
Tak niski poziom tlenu może wywoływać niedotlenienie organizmu, stan, który może powodować ból głowy, duszność, splątanie i niepokój; Ale niedotlenienie zwiększa również poziom hormonu dopaminy w mózgu, co według badań może czasami prowadzić do halucynacji i doświadczeń poza ciałem. W przypadku jaskiń z niskimi sufitami lub małych korytarzy stężenie tlenu spadło do 11%, co spowodowałoby poważniejsze objawy niedotlenienia.
Naukowcy stawiają hipotezę, że starożytni ludzie wpełzli do tych głębokich, ciemnych przestrzeni, aby wywołać odmienne stany świadomości. Według Ran Barkai, współautora i profesora archeologii prehistorycznej, „malowanie w tych warunkach było świadomym wyborem, mającym pomóc im w interakcji z kosmosem”.
„Był używany do łączenia się z rzeczami” dodał Barkai. „Nie nazywamy tego sztuką naskalną. To nie jest muzeum”. Barkai wyjaśnił, że malarze jaskiniowi myśleli o skale jako o membranie łączącej ich świat z podziemnym światem, który uważali za miejsce obfitości.

Malowidła jaskiniowe przedstawiają zwierzęta, takie jak mamuty, żubry i koziorożce, a ich przeznaczenie od dawna jest przedmiotem dyskusji ekspertów. Naukowcy argumentowali, że jaskinie odgrywały ważną rolę w systemach wierzeń okresu górnego paleolitu i że malowidła były częścią tego związku.
„To nie dekoracja sprawiła, że jaskinie były znaczące, ale wręcz przeciwnie: znaczenie wybranych jaskiń było powodem ich dekoracji” czytamy w badaniu.
Barkai zasugerował również, że malowidła jaskiniowe mogły być użyte jako część pewnego rodzaju rytuału przejścia, biorąc pod uwagę dowody na obecność dzieci. Dodatkowe badania sprawdzą, dlaczego dzieci zostały sprowadzone do tych głębokich obszarów jaskiń, a także zbadają, czy ludzie byli w stanie rozwinąć odporność na niski poziom tlenu.
Ustalenia opublikowano 31 marca w roku „Czas i Umysł: Dziennik Archeologii, Świadomości i Kultury”




